Trzy erotyczne postanowienia noworoczne
Przygotuj własną listę pragnień erotycznych na 2026 rok i nie zawahaj się jej użyć! Zmiany w seksie pomagają wprowadzać zmiany w związku w życiu, których potrzebujemy.
Napisz swoją listą marzeń erotycznych. Może wydać ci się, że taka propozycja na początek 2026 roku jest dla kobiet z innej planety z zbyt dużą ilością czasu i energii, a ty czujesz, że na pewno do nich nie należysz. Nie bez powodu dużo kobiet myśli, że seks nie ma dla nich aż takiego znaczenia.
Spotykam wiele kobiet, które znają się na pozycji takiej, śmakiej i owakiej, są tak samo dobre w seksie oralnym, jak i analnym i tylko nie wiedzą, jak mieć więcej przyjemności z seksu także dla siebie. Nie wiedzą tego, ponieważ w naszym społeczeństwie, zgodnie z normami promowanymi zarówno przez filmy pornograficzne i romantyczne, jak i na naukach przedmałżeńskich kochanka doskonała to kobieta, której wystarczy zadowalanie swoich partnerów. Nigdy nie prosi ich o nic trudnego dla siebie a mężczyźni to cenią i sobie chwalą. Kobiety gotowe swoim wyglądem i zachowaniem podnosić penisy na sztorc i robić „laski” na zawołanie, żeby celebrować męskie prawo do przyjemności, nazywa się „wyzwolonymi seksualnie”.
Żyjemy w konserwatywnym kraju i nas nauczono myśleć, że przyjemność w sypialni to rozrywka dla mężczyzn, a my mamy się podobać i udawać, że jest ok, nawet jeśli nie jest. I potem czujemy, że seks jest przereklamowany, bo kojarzy nam się bardziej z obowiązkiem, niż z przyjemnością, relaksem i swobodą dla siebie. Dla odmiany, której potrzebujemy zachęcam cię, żebyś zatrzymała się i popatrzyła, co z tym seksem w twoim życiu.
Kiedy zajmujemy się tym tematem, stawiamy opór zacofanym przekonaniom na temat kobiet, ciała i prawa do własnych pragnień i decyzji. Zobacz, jak troska o siebie w sypialni wpływa pozytywnie na całe twoje dorosłe życie i związki.
Myślenie o seksie uczy myślenia
Żeby coś znaleźć, trzeba wiedzieć, czego się szuka. Większość z nas ma konkretne pomysły na temat zmian w pracy, potrafimy opowiedzieć ze szczegółami o wyśnionych wakacjach i upragnionym domu. Ale w chwili, gdy temat dotyczy naszego idealnego życia erotycznego, nabieramy wody w usta albo używamy nic nie znaczących ogólników.
Trudno mieć satysfakcję z seksu, kiedy właściwie sami nie wiemy, czego chcemy. Gdybym cię zapytała: „Jakie jest twoje wymarzone życie seksualne?”, co byś odpowiedziała/odpowiedział? Może: ”Świetny seks z facetem, którego kocham i który kocha mnie?”. Cudownie, trzymam kciuki! Tylko, że takie stwierdzenie nic nie mówi o twoich prawdziwych upodobaniach, marzeniach i pragnieniach erotycznych. Jest zbyt ogólnikowe. Orgazmy to nie manna, nie spadają na nas z nieba. Zamiast czekać na cud, lepiej się o nie postarać.
Dlatego namawiam was, żeby odważnie zrobić noworoczne postanowienia erotyczne. Oto moje propozycje tego, co powinno znaleźć się na liście, żeby w 2026 temat seksu wzmacniał Ciebie i Twoje relacje.
1. Puszczaj się więcej
Już widzę jak otwierasz szeroko oczy i pytasz: ale jak to mam się więcej puszczać??? Już tłumaczę.
Hasło: „puszczajmy się!” ma w przestrzeni seksualnej słaby PR, szczególnie dla kobiet. To słowo kojarzone jest z małą selektywnością w doborze partnerów/partnerek. Dla mnie puszczanie się oznacza, że doświadczamy seksualności na swoich własnych zasadach. To jest nam bardzo potrzebne do radości z życia i z seksu. Żeby nie dźwigać w sypialni cudzych bagaży, czyli skończyć z realizowaniem cudzych potrzeb i wyobrażeń na nasz temat.
Zachęcam, by w Nowym roku zrobić sobie bardzo proste, relaksujące, łatwe do wykonania w warunkach domowych i przyjemne ćwiczenie erotyczne, które nazywam właśnie „puszczaniem się w seksie”. Nie ma ono niczego wspólnego z liczbą partnerów czy partnerek seksualnych, za to bardzo dużo – z odkrywaniem prawdy o sobie, z odkrywaniem tego, czego ty sama naprawdę, naprawdę pragniesz i za czym tęsknisz.
Żeby wykonać to ćwiczenie, zamknij oczy, weź kilka razy głęboki wdech i dłuższy wydech, zrelaksuj się, pozbądź napięcia w ciele. To ważne, bo napięcie ogranicza nam kontakt z ciałem, tłumi je, a przyjemność z seksu jest wtedy, gdy mamy z ciałem dobry kontakt. I gdy już jesteśmy zrelaksowane, wyobraźmy siebie, że sypialnia jest miejscem, w którym nie czujemy ani wstydu, ani poczucia grzechu, ani strachu, że jeśli ujawnimy, na co mamy naprawdę w łóżku ochotę, to ktoś nas wyśmieje, zaatakuje, zlekceważy. Czujemy się całkowicie pewne siebie i wyobrażamy sobie, jak w tej sytuacji wyglądałyby nasze doświadczenia erotyczne, na co dałybyśmy sobie pozwolenie, o co poprosiłybyśmy swojego akceptującego, troskliwego i czułego partnera lub partnerkę.
I to jest odpowiedź na to, czego my same naprawdę chcemy. Puścić się, to znaczy „nie kochać się według przestarzałych i szkodliwych stereotypów na temat kobiet, mężczyzn i seksu, tylko szukać odpowiedzi na podstawowe pytanie w życiu i w seksie: czego naprawdę ja sama chcę”. W puszczaniu się w seksie chodzi o to, żeby nie bać się żywej ekspresji, nie bać się dzikości, wiedzieć, że ten seks nie musi być taki elegancki, poważny, ugrzeczniony, wystudiowany, z góry rozpisanymi przez nie wiadomo kogo rolami, że mężczyzna jest tym napalonym, a kobieta jest tą elegancką…
Zastanówmy się chwilę nad tym: gdyby istniała wolna i bezpieczna przestrzeń, to jak byśmy chcieli w tej przestrzeni doświadczać swojego ciała, swojej seksualności, swojej przyjemności, swojego partnera lub partnerki? Oczywiście nie chodzi o to, żeby wywierać na siebie presję, że teraz oto muszę skakać przez erotyczne obręcze. Chodzi o podążanie we właściwym kierunku.
W puszczaniu się najważniejsze jest przełamanie rutyny, ponieważ ona zabija życie seksualne i nasze życie w ogóle.
2. Zadawaj więcej pytań erotycznych
Wbrew obiegowej opinii uważam, że miarą dobrej kochanki nie jest to, że ma jędrne cycki i orgazmy na zawołanie. Tak samo nie uważam, że o byciu świetnym kochankiem świadczy to, czy ktoś ma dużego penisa.
Miarą dobrego kochanka i dobrej kochanki jest umiejętność zadawania pytań, zainteresowania się i dowiedzenia się, czego naprawdę chce ta druga strona. Bo gdy zaczynamy zadawać pytania, to robimy własną rewoltę erotyczną. Przestajemy używać seksu do udowadniania, jacy jesteśmy wspaniali, albo jacy porządni/nowocześni/moralni. A zaczynamy korzystać z ciała i seksualności, żeby odkrywać przyjemność dla siebie i dowiadywać się jak sprawiać ją naszym partnerom/partnerkom.
Każdy z nas jest inny i może mieć różne potrzeby w różnych momentach życia. Czasami potrzebujemy szybkiego energetycznego seksu, a czasami jesteśmy bardziej nastawieni na czułość, przytulanie i dotyk. Jeśli nie będziemy siebie pytać o swoje potrzeby, to skąd je mamy znać? A jeśli nie wyjdziemy im naprzeciw, to ich nie zaspokoimy, ani teraz, ani nigdy.
Równie ważne, jak zadawanie pytań, jest, żeby samemu umieć na nie odpowiedzieć: czego ja chcę w łóżku, czego chcę więcej, a czego mniej. Chodzi o to, żeby nie zrzucać odpowiedzialności za swoje życie seksualne na drugą osobę. Zatem powinnam zdobywać wiedzę nie tylko na temat partnera lub partnerki, ale także na swój własny. Jak inaczej opowiem tej drugiej osobie, czego chcę, co mi sprawia przyjemność, gdzie są moje granice? Bardzo zachęcam wszystkich do tego, żeby o seksie rozmawiać szczegółowo. Gdy mówimy: chcę więcej pieszczot piersi, to warto zastanowić się, o ile procent więcej ma tego być (śmiech). Im będziemy bardziej konkretne, tym lepsze wskazówki damy naszemu partnerowi. W seksie warto stawiać na komunikację, a niena dokarmianie zbyt rozbuchanego lub kruchego ego. W 2026 korzystajcie z gry „Gorące słówka”.
„Gorące słówka” to zmysłowa gra karciana dla par, które chcą kochać się lepiej. Rozmawiać, a potem dopieszczać się z większą pewnością siebie, zmysłowo i radośnie. Stworzyłam 120 kart z pytaniami erotycznymi, które pomagają w luźnej, zabawnej atmosferze komunikować swoje pragnienia i poznawać erotyczne potrzeby naszego kochanka/kochanki.
3. Sięgajmy tam, gdzie penis nie sięga
„Dzień dobry, z moją waginą jest coś nie tak, bo nie mam orgazmu w czasie penetracji” - to zdanie, które słyszę często w czasie rozmów z kobietami. Oczekiwanie, że sam penis doprowadzi nas do orgazmu jest złym założeniem. Jego celem jest dopieszczenie męskiego ego, a nie szukanie sposobu na orgazm także dla niej.
Chcesz uwolnić w 2026 roku swój orgazmiczny potencjał, który, uwierz mi, kryje się w każdej z nas? Bądź dobra dla swojej łechtaczki. Ona odwdzięczy się tym samym. W przypadku gdy dążenie do orgazmu staje się najważniejszym celem w łóżku, to tracimy po drodze całą radość z naszych seksualnych doświadczeń.
Zbyt wielu kochanków a także same kobiety brutalizują swoje łechtaczki, korzystając z palców lub z wibratorów jak z młota pneumatycznego - naciskając bezpośrednio wierzchołek łechtaczki i żądając rezultatów! Żołądź łechtaczki jest wyposażona w tak dużą ilość zakończeń nerwowych, że bezpośrednia stymulacja wywołuje większy dyskomfort niż podniecenie. Nic dziwnego, że po takim „ataku” nasze łechtaczki stają się obolałe lub w ogóle nie reagują na stymulacje. Nie możemy żądać orgazmu! Rzadko zdarza się, że ktoś, kto obsesyjnie dąży do orgazmów, cieszy się z przyjemnych doznań towarzyszących rozbudzaniu podniecenia.
W 2026 roku zachęcam do poznawania łechtaczki, która jest narządem absolutnie niezwykłym. Kobiety nigdy nie będą równe mężczyznom, dopóki łechtaczki będą ignorowane. Co ważne, trzeba pamiętać, że łechtaczka to nie jest penis wywrócony na lewą stronę - potrzebuje innego rodzaju stymulacji, wilgoci, pocierania, masowania.
Chcesz dopieścić łechtaczkę: masuj, głaszcz i muskaj vulvę (czyli zewnętrzne części intymne). A jak się rozkręcisz w łóżku, ocieraj się o wszystko, co ci wpadnie między nogi: przyjaznego penisa, uda partnera lub partnerki, poduszkę, koc albo wibrator.
Gdy słyszę, że ktoś mówi, że kobiety są skomplikowane w łóżku, to mówię mu: pozwól kobiecie poocierać się łechtaczką o to, o co ma ochotę, bez oceniania jej, że jest wulgarna, nienormalna, że się zachowuje jak kotka w rui. Kiedy kobiety mają się w łóżku tylko podobać, dopasowywać się do męskich potrzeb, a mimo to oczekuje się od nich przeżywania orgazmu to jest tak, jakby ktoś oczekiwał od mężczyzn, że od pociągania za włosy łonowe w czasie gry wstępnej on będzie szczytował.
W 2026 roku skupiaj się na tym, co jest dla Ciebie ważne i przyjemne, ufaj sobie, swoim wyborom, zarówno seksualnym, jak w innych dziedzinach życia. Okazuj sobie wyrozumiałość, troskę i akceptację zamiast surowego oceniania i dopasowywania się w cudze wyobrażenia na twój temat, a radość z życia i z seksu będzie z Tobą.
Zdrowia, kasy i orgazmów w Nowym 2026 roku Wam i sobie życzę!