|
Chcę Ci dziś przypomnieć coś prostego, a mocnego: Twój umysł jest narzędziem twórczym. I wewnętrzna wolność zaczyna się dokładnie w tym miejscu, w którym kończy się automatyzm ego — to „muszę”, „powinnam”, „zaraz… tylko jeszcze” i uciekanie w rozproszenia, kiedy robi się trudno. To nie jest kwestia słabej woli. Często to mechanizm obronny przeciążonego układu nerwowego. Umysł wtedy nie tworzy — tylko „chowa głowę w piasek”.
A przecież umysł nie jest stworzony do pasywnej konsumpcji. On jest po to, żeby budować przyszłość: planować, wybierać, wdrażać, wracać na tor po potknięciach. I właśnie dlatego w tym roku warto postawić na prostotę: mniej chaosu, mniej informacji na siłę, więcej klarowności. Bo gdy w głowie robi się lekko — wraca kreatywność, odwaga i poczucie sensu.
Wiem też, że wiele osób ma dziś przesyt. Tyle bodźców, tyle „powinnam wiedzieć”, tyle kursów, porad, inspiracji… a w środku coraz większy chaos. I wtedy łatwo pomylić rozwój z konsumpcją rozwoju. A prawdziwy zwrot zaczyna się od jednego pytania: czy to, co robię, realnie mnie wzmacnia — czy tylko na chwilę mnie odcina od emocji?
Bo kiedy nie umiemy poradzić sobie z napięciem i negatywnymi emocjami, zaczynamy uciekać od życia. Szukamy „lżejszego” dnia, „spokojniejszego” tygodnia, „lepszego momentu”. I nagle znikają cele, znikają decyzje, znika kierunek. A przecież kierunek jest ważniejszy niż tempo. Lepiej iść wolniej, ale wracać do siebie, niż pędzić w stronę, która wcale nie jest Twoja.
I jeszcze jedno: pozytywne myślenie nie jest iluzją. To myślenie w prawdzie. To odwaga, żeby spojrzeć na rzeczywistość i powiedzieć: „ok, tak jest — i co JA mogę dziś zrobić, żeby pójść krok dalej?”. Życie naprawdę nabiera mocy, gdy wychodzimy spod kontroli emocji ego i wracamy do sensu: tworzenia, służenia, budowania wartości — w domu, w relacjach, w pracy, w tym, co zostaje po nas.
Jeśli chcesz, żeby Twoje cele na 2026 nie były kolejnym zrywem, tylko realną drogą — obejrzyj szkolenie (zostawiam link poniżej). To jest konkretna pomoc w tym, jak przestać zaczynać od nowa co tydzień i jak wracać na tor nawet wtedy, gdy przychodzi kryzys.
|