Ordo Iuris
 
Ordo Iuris na straży wolności słowa w Polsce.

Szanowny Panie,

w piątek Prezydent Karol Nawrocki zawetował cenzorską ustawę wymierzoną w niezależne media, kanały internetowe i portale. Prawnicy Ordo Iuris od samego początku alarmowali, że rząd Donalda Tuska zamierza wykorzystać proponowane przepisy, by – pod pretekstem implementacji unijnego Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA) – dać rządowym urzędnikom prawo do politycznego cenzurowania internetu.

To nasz wspólny sukces, ale rząd już zapowiada kolejne projekty uderzające w wolność słowa. Nie możemy nawet na chwilę stracić czujności.

Rządzący pierwotnie proponowali, aby urzędnik – powoływany na wniosek premiera przez Sejm RP – mógł w każdej chwili usuwać z internetu treści, które arbitralnie uzna za „nielegalne”. W pierwotnej wersji nie przewidziano nie tylko kontroli sądowej nad decyzjami mianowanego przez rząd urzędnika, ale nawet nie zakładano... informowania osób, które padłyby ofiarą takiej cenzury.

Możliwość występowania z wnioskiem o blokowanie „nielegalnych treści” miały otrzymać „zaufane podmioty sygnalizujące”. Bardzo możliwe, że beneficjentem tego rozwiązania zostałyby lewicowe organizacje zajmujące się tropieniem w Polsce „faszyzmu” i „mowy nienawiści”, które zyskałyby w ten sposób nieograniczone możliwości do cenzurowania wszystkiego, co same arbitralnie uznają za „szerzenie nienawiści”.

Gdyby to weszło w życie, najbliższą kampanię wyborczą poprzedziłoby masowe zamykanie niepokornych portali – od Radia Maryja, przez Kanał Zero po Telewizję Republika i wPolsce24.

Do walki z „ustawą kagańcową” starannie się przygotowaliśmy. Nasza analiza projektu została zaprezentowana w Sejmie podczas wysłuchania publicznego, gdzie punkt po punkcie wskazywaliśmy na sprzeczność projektu z Konstytucją oraz... prawem europejskim.

Część z naszych krytycznych uwag pod adresem ustawy została uwzględniona przez sejmową Komisję Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, która zachowała jednak przepisy pozwalające na natychmiastowe usuwanie z internetu treści podejrzanych o „nielegalność”.

Kolejne argumenty Ordo Iuris zostały przyjęte w Senacie, który w poprawkach wykreślił możliwość nadawania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzjom prezesa UKE o usuwaniu z internetu „nielegalnych treści”.

Jednak ustawa wciąż tworzyła narzędzia administracyjnej cenzury i była zagrożeniem dla wolności słowa.

Prezydenckie weto było ostatnią szansą. Kancelarii Prezydenta przedstawiliśmy naszą pogłębioną opinię na temat ustawy już na początku grudnia 2025 r. Wetując szkodliwą ustawę, Karol Nawrocki przywołał zarzuty, podnoszone przez prawników Ordo Iuris. Uzasadniając swoją decyzję, prezydent wskazał, że nie może „podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę, tym bardziej, że wykryto w niej możliwość finansowania tzw. zaufanych sygnalistów, którzy za publiczne pieniądze mieliby wskazywać nieprawomyślne treści i obywateli, którzy takie poglądy wyrażają”.

Upadek „ustawy kagańcowej” jest naszym wielkim, wspólnym sukcesem. To także dzięki Pana wsparciu już po raz kolejny udało nam się powstrzymać wprowadzenie przez rząd politycznej i ideologicznej cenzury.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspieram działania Ordo Iuris

Choć nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną trafiła do kosza, nie oznacza to, że możemy spać spokojnie.

Po pierwsze, rząd już zapowiada przedstawienie kolejnej propozycji ustawy, implementującej unijny Akt o Usługach Cyfrowych, który także będziemy musieli szczegółowo przeanalizować i upewnić się, że nowa, rządowa propozycja nie będzie kolejnym zagrożeniem dla wolności słowa w Polsce.

A po drugie, niewykluczone, że rządzący będą chcieli bezprawnie cenzurować Polaków w inny sposób. Pokazują to działania ministra Waldemara Żurka w sferze walki z „mową nienawiści”, który drwi z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który uznał rządową ustawę o „mowie nienawiści” za sprzeczną z Konstytucją. Wydany dzięki naszym staraniom wyrok powinien zahamować cenzorskie zapędy prokuratury, kierowanej przez ministra Żurka. Jednak pomimo wyroku Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało niedawno projekt rozporządzenia, które powołuje 16 wojewódzkich zespołów prokuratorskich do ścigania „mowy nienawiści”.

Kiedy nowe struktury w prokuraturze uderzą w polskich patriotów i media – będziemy gotowi do zapewnienia im obrony.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspieram działania Ordo Iuris

Już dzisiaj organy ścigania nadużywają prawa do cenzorskiego nękania politycznych przeciwników rządu.

Doskonałym przykładem jest sprawa Pana Jana, który poruszał się po Katowicach samochodem wyposażonym w głośnik nadający komunikaty, prezentujące prawdę na temat aborcji i wulgarnej seksedukacji.

Treść komunikatu była jedynym powodem zatrzymania pojazdu do kontroli. Obrońcy życia postawiono następnie 7 zarzutów – takich jak... zdjęcie ręki z kierownicy podczas kontroli czy zgaszenie silnika bez polecenia kontrolującego.

Sąd Rejonowy w Katowicach uznał obwinionego za winnego postawionych mu zarzutów, a sąd drugiej instancji uwzględnił apelację co do jednego z zarzutów, w pozostałym zakresie utrzymując wyrok w mocy.

Kiedy pytani przez nas przed sądem policjanci wprost wskazywali na polityczne motywy kontroli – sąd zaczął uchylać pytania obrońców, uniemożliwiając wykazanie pozaprawnych przyczyn oskarżenia.

W tej sytuacji prawnicy Ordo Iuris wystąpią z wnioskiem o złożenie kasacji do Sądu Najwyższego przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspieram działania Ordo Iuris

Bronimy również innych ofiar cenzorskich represji. Już w najbliższy czwartek odbędzie się kolejna rozprawa w postępowaniu dotyczącym Pani Izabeli – schorowanej emerytki, której grożą 3 lata więzienia za komentarz na Facebooku Jerzego Owsiaka. Reprezentujemy także Panią Oliwię – młodą matkę, którą prokuratura oskarża o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym i rasowym za wystąpienie na manifestacji w Zamościu, gdzie wyraziła swój stanowczy sprzeciw wobec masowej, niekontrolowanej migracji.

Wolności słowa bronimy też na forum Unii Europejskiej. Interweniowaliśmy między innymi w sprawie rozporządzenia Komisji Europejskiej, na mocy którego eurokraci chcieli – pod pretekstem walki z przestępstwami seksualnymi wobec dzieci – zakazać szyfrowania internetowych komunikatorów. W odpowiedzi na inwigilacyjną inicjatywę eurokratów, przygotowaliśmy analizę, w której omówiliśmy związane z nią zagrożenia. W grudniu autorzy rozporządzenia wycofali się z najbardziej kontrowersyjnych założeń proponowanych przepisów!

Nasza analityczna i sądowa działalność oraz skuteczność podejmowanych interwencji są możliwe wyłącznie dzięki pomocy tysięcy polskich rodzin, które konsekwentnie finansowo wspierają walkę prawników Ordo Iuris.

W kontekście opisanych powyżej działań rządzących, spodziewamy się, że w najbliższym czasie będziemy musieli wzmocnić nasze zaangażowanie na polu obrony wolności słowa.

Bez naszych starań cenzura już kilkukrotnie zapanowałaby w Polsce. Musimy dalej stać na straży wolności.

Dlatego gorąco proszę dziś o wsparcie naszej wspólnej walki wszystkich, którzy chcą korzystać z wolnych mediów oraz bez obaw wyrażać swoje poglądy w mediach społecznościowych.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspieram działania Ordo Iuris

Zatrzymaliśmy wprowadzenie cenzury w internecie

Dlaczego ustawa o DSA była zagrożeniem dla wolności słowa?

Projekt przygotowanej przez rząd Donalda Tuska ustawy, implementującej unijny Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act) był jednym z najbardziej szkodliwych dla wolności słowa, które trafiły w ostatnich latach do polskiego parlamentu. Pod pretekstem wdrażania dyrektywy Komisji Europejskiej, rząd przygotował projekt przewidujący wprowadzenie cenzury internetu przy pomocy metod administracyjnych. Ustawa zakładała, że prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej –powoływany zwykłą większością głosów przez Sejm na wniosek premiera – oraz przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji uzyskają możliwość blokowania treści w internecie, które zostałyby uznane przez nich za „treści nielegalne”.

W pierwotnej wersji rządowego projektu treści uznane przez urzędników za „nielegalne” miały być usuwane z internetu bez wiedzy autorów wpisów. Co więcej, decyzji urzędnika miano nadać rygor natychmiastowej wykonalności! Władza chciała też, aby – obok służb państwowych (np. policja, prokuratura) – uprawnione do składania wniosków o usunięcie „nielegalnych” treści z internetu były także tzw. podmioty sygnalizujące. W praktyce mogłoby okazać się, że ów status zostałby przyznany lewicowym organizacjom specjalizującym się w tropieniu „mowy nienawiści”, które przy pomocy nowych przepisów dążyłyby do usunięcia z internetu treści prawicowych, konserwatywnych i patriotycznych. Miałoby to ogromne znaczenie dla przebiegu wyborów parlamentarnych w 2027 r.

Przeciwstawiając się cenzorskim zapędom władzy, przygotowaliśmy analizę rządowego projektu, którą przedstawiliśmy w ramach wysłuchania publicznego. W naszej analizie podkreśliliśmy, że o tym, czy dane treści są nielegalne i czy należy je usuwać z internetu, powinien decydować sąd w zwykłym postępowaniu procesowym, a nie urzędnicy w trybie administracyjnym.

Merytoryczne argumenty Ordo Iuris wpłynęły na kształt projektu. Sejmowa Komisja Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii uwzględniła część naszych krytycznych uwag i wykreśliła z procedowanej ustawy niektóre fragmenty dotyczące udziału „zaufanych podmiotów sygnalizujących” w procedurze usuwania „nielegalnych treści” oraz częściowo ograniczyła możliwość usuwania treści z Internetu bez zgody sądu – w trybie administracyjnej decyzji urzędniczej. W tym kształcie projekt został przyjęty przez Sejm. Nasze argumenty jeszcze silniej wpłynęły na prace Senatu, który w swoich poprawkach usunął z dokumentu ostatnie fragmenty dotyczące udziału „zaufanych podmiotów sygnalizujących” w postępowaniu dotyczącym usuwania z Internetu „treści nielegalnych”. Senatorowie jednocześnie poddali wszystkie postępowania administracyjne dotyczące usuwania „treści nielegalnych” kontroli sądowej, wykreślając możliwość nadawania decyzjom administracyjnym rygoru natychmiastowej wykonalności.

Nawet po zmianach rządowa ustawa zawierała jednak nadal poważne wady prawne. Urzędnicy zależni od premiera wciąż mieli mieć możliwość decydowania o tym, jakie treści mają być usuwane z internetu jako „nielegalne”. Dokument zakładał również dotowanie „zaufanych podmiotów sygnalizujących” ze środków publicznych w celu prowadzenia przez nich działalności cenzorskiej polegającej na zgłaszaniu „nielegalnych treści” z wykorzystaniem wewnętrznych procedur platform internetowych.

Dlatego bardzo cieszymy się, że prezydent, który otrzymał naszą obszerną opinię na temat projektu już w grudniu 2025, zawetował ustawę i ocalił wolność słowa i mediów przed rządem.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspieram działania Ordo Iuris

Bronimy prawa do krytykowania lobby LGBT i lobby aborcyjnego

Prawnicy Ordo Iuris bronią wolności słowa na salach sądowych, interweniując w obronie Polaków, represjonowanych za obronę cywilizacji życia i rodziny.

Reprezentujemy między innymi Pana Jana, który – w ramach sprzeciwu wobec zorganizowanej w Katowicach manifestacji ruchu LGBT – poruszał się po mieście samochodem, wyposażonym w nagłośnienie, emitując komunikaty wyrażające sprzeciw wobec aborcji i edukacji seksualnej.

W związku z treścią nadawanych komunikatów został zatrzymany przez Policję do kontroli. Policjant zeznał wprost, że „te nagłośnienia przebijają przez park i uznałem, że przy tym zgromadzeniu [manifestacja aktywistów LGBT] nie jest to właściwe. Jeżeli osoba jest na tyle otwarta to sama sięgnie po pewne informacje i nie trzeba tego nagłaśniać.”

Policjant przypisał więc sobie prawo do decydowania, jakie treści nie powinny dotrzeć do uczestników odbywającego się zgromadzenia, całkowicie lekceważąc wolność słowa i prawo do kontrmanifestacji.

Sąd uchylił niemal wszystkie pytania obrońcy, które mogły wykazać, że prawo zostało wykorzystane instrumentalnie do naruszenia konstytucyjnych praw i wolności zatrzymanego obrońcy życia. Mamy nadzieję, że w tej sprawie przekonamy do interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich, który ma prawo do wniesienia od wyroku kasacji do Sądu Najwyższego.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspieram działania Ordo Iuris

Represje za krytykę masowej imigracji

Opieką prawną otaczamy także Panią Oliwię – 21-letnią matkę półrocznego chłopca i studentkę fizjoterapii, która jest szykanowana za to, że podczas legalnej, antyimigracyjnej pikiety wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec sprowadzania do naszej Ojczyzny imigrantów z wrogich Europie kultur. Wprost powiedziała, że nie chce, aby do Polski wpuszczano ludzi z krajów, gdzie „kobiety traktuje się jak śmieci, gdzie gwałty są na porządku dziennym, gdzie kobieta, która wyjdzie sama wieczorem, po prostu sama się prosi o gwałt”. W swoim wystąpieniu młoda matka przywołała brutalne morderstwo 24-latki popełnione w Toruniu przez imigranta z Wenezueli, który swojej ofierze zadał liczne rany kłute i cięte twarzy, głowy i klatki piersiowej.

Choć manifestacja miała pokojowy charakter, to podporządkowana ministrowi Żurkowi prokuratura dopatrzyła się w słowach Pani Oliwii publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych i wyznaniowych i skierowała do sądu akt oskarżenia. Młodej matce grożą teraz 3 lata więzienia.

Zapewniam Pana, że zrobimy, co w naszej mocy, aby obronić Panią Oliwię.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk