|
Hej,
wiem jak to wygląda po ciąży: mało snu, dużo na głowie, a w głowie jeszcze „powinnam się ogarnąć z jedzeniem”.
Dzisiaj pokażę Ci 3 rzeczy, które często nie działają… i co zamiast nich działa u moich podopiecznych (bez spiny i bez poczucia winy).
To ważne, bo odchudzanie to nie test z bycia idealną.
• Zamiast oszukiwać chęć na słodycze kawą i gumą: miej deser awaryjny i sięgnij po niego, kiedy dopada Cię ochota. U Ani to pomogło przestać podjadać słodycze (i waga ruszyła w dół).
• Zamiast „100% albo wcale”: wpleć to, z czego nie chcesz rezygnować. U Jadwigi uwzględnienie lampki wina dało spokój i efekty bez wyrzutów.
• Zamiast cisnąć 1200 kcal: patrz też na obwody i sylwetkę. Paulina miała -32 cm w obwodach, nawet gdy kilogramy nie mówiły wszystkiego.
Wyobraź sobie wieczór: dziecko w końcu zasnęło, Ty marzysz o czymś słodkim… i masz plan, zamiast walki z sobą.
Ta jedna zasada wraca w naszej metodzie: nie idealnie, tylko mądrze i do życia.
Obejrzyj nagranie o Trójkącie 3 Sfer i zobacz, jak to układamy dla zabieganych mam: https://uczymyzdrowia.pl/trojkat-3-sfer/
Ściskam gorąco Kasia
|