Stoisz chwilę dłużej, niż trzeba.
Niby nic się nie dzieje.
Niby wszystko jest okej.

Patrzysz.
Ona patrzy.

I dokładnie w tym momencie…
cisza w głowie.

Jeszcze sekundę temu wiedziałeś, co powiedzieć.
Teraz czujesz tylko napięcie.
I to dziwne uczucie, że znowu coś uciekło.

Wychodzisz.
Droga do domu jest krótka.
Za to rozmowa w głowie — długa.

„Dlaczego tego nie zrobiłem?”
„Przecież wiem, że potrafię.”

I najbardziej wkurza nie to, że się nie udało.
Tylko to, że sam przed sobą wyglądasz słabiej, niż byś chciał.

Jeśli to znasz — zatrzymaj się na chwilę.

To nie jest brak charakteru.
To nie jest to, że „taki już jesteś”.
I nie ma to nic wspólnego z tym, czy jesteś ogarnięty w innych obszarach.

Właśnie dlatego to tak boli.

Bo wiesz, że w pracy, w rozmowach, w życiu — dowozisz.
A tu nagle pojawia się blokada.
Paraliż.
Jakby ktoś wyciągał wtyczkę dokładnie wtedy, gdy stawka rośnie.

Wielu ludzi w tym miejscu zaczyna się okładać w myślach.
Albo idą na skróty.
Albo udają, że „nie ma tematu”.

Tylko że to wraca.
Zawsze.

Prawda jest taka:
to nie znika samo.
I im dłużej to odkładasz, tym głośniejszy robi się ten wewnętrzny głos, który mówi: „znowu”.

Dobra wiadomość?
To nie jest wada.
To jest mechanizm.
A mechanizmy da się odblokować.

Ale nie w pojedynkę.
I nie „na czuja”.

Jeśli chcesz to sprawdzić, zrób pierwszy krok.


Pod tym linkiem jest krótki formularz.

Po jego wypełnieniu oddzwonimy i sprawdzimy, czy w Twoim przypadku możemy realnie pomóc.

Jeśli uznamy, że nie — powiemy to wprost.
Bez presji.

A jeśli to nie jest teraz moment —
możesz po prostu obejrzeć samo wideo (tutaj) i zobaczyć, czy to w ogóle z Tobą rezonuje.

PS
Najbardziej męczy nie brak działania.
Tylko świadomość, że znowu było Cię stać na więcej.

Maciej

socialflow.pl

Nie chcesz dostawać tych maili? Wypisz się.