|
Mam wrażenie, że dużo osób trochę odpłynęło w tym temacie.
Jak patrzysz na LinkedIna czy Twittera, to wygląda to tak, jakby AI było już rozwiązaniem na całe zło.
Klikasz, działa, zarabiasz, skaluje się samo.
A potem przychodzi rzeczywistość.
I nagle ludzie zderzają się ze ścianą.
Nie mówię Ci tego, żeby Cię zniechęcić.
Wręcz przeciwnie.
Chcę, żebyś nie wpadł w te same sidła, które teraz łapią ludzi bardzo ogarniętych technicznie.
Bo to nie są historie z „jakichś randomów”.
To są rzeczy, które wydarzyły się u ludzi, którzy wiedzą co robią.
A najlepiej uczyć się na błędach… i to nie swoich! |