Gdyby te opcje targetowania z Google Ads były dostępne na Facebooku… to wiele firm nie miałoby dziś problemu ze sprzedażą.
Serio. Dlaczego?
W Google Ads możesz wkleić linki stron Twojej konkurencji… i na tej podstawie stworzyć grupę odbiorców reklam.
Czyli trafiasz dokładnie do osób, które już są zainteresowane tym, co sprzedajesz.
Ale to dopiero początek.
Możesz wybrać konkretne aplikacje mobilne, z których korzystają Twoi klienci… i wyświetlać im reklamy dokładnie dopasowane do Twojego produktu czy usługi.
Możesz też zrobić coś, czego część reklamodawców z Meta w ogóle nie rozumie.
Uruchomić reklamy graficzne (coś jak posty na Facebooku) do osób, które wcześniej wpisywały konkretne słowa kluczowe w Google.
Czyli docierasz do ludzi, którzy już szukali rozwiązania.
To nie jest „targetowanie po zainteresowaniach”.
To jest zupełnie inny poziom pracy z intencją klienta. Intencją zakupową, która jest nakierowana na Twój produkt czy usługę.
I właśnie o tym jest drugie wideo z mojej kampanii nagrywanej w Los Angeles.
Pokazuję tam, jak działa targetowanie w Google Ads i jak możesz wykorzystać je w swojej firmie - nawet jeśli masz mały budżet i działasz w pojedynkę.
|
|
| | |