Oto dlaczego duża część kampanii reklamowych, robionych przez małe i średnie firmy, dość często nie działa i przepala jedynie budżet.
Pracuję z klientami od ponad 14 lat. W ostatnich 2 latach większość z nich jest z USA i Kanady. Drugi koniec świata, a błędne podejście do kampanii takie same.
Jak to powinno wyglądać, a jak nie wygląda:
Większość małych firm mówi tak:
potrzebujemy sprzedaży na sklepie, potrzebujemy leadów, potrzebujemy rezerwacji usługi - czy to tam sprzedaje.
Wchodzi więc w menadżer reklam i robi kampanię reklamową z celem, który pasuje do tego, co pasuje do danego biznesu. Chce sprzedawać - robi sprzedaż, chce kontakty - robi kontakt. Logiczne.
No - i bardzo błędne podejście. Bo dość szybko okazuje się, że kampania ma kliknięcia, ruch na stronie jest, ale sprzedaży brak. Leady też wpadają z formularzy, ale mało kto odbiera, a jak ktoś odbierze, to mówi, że z ciekawości kliknął.
Znane?
Dlaczego tak się dzieje? Bo - wybacz - ale nie masz produktu czy usługi tak zajebistej, że wszyscy się na nie rzucą, widząc reklamę po raz pierwszy. Nie obrażaj się, bo ja też nie mam :)
Sprzedaż i pozyskanie klienta jest kilkuetapowe. Musi być!
Te etapy sprzedaży to etapy lejka reklamowego. Góra lejka - TOFU, środek lejka MOFU i dół lejka BOFU.
Dopiero połączenie ze sobą tych trzech elementów zwiększa szanse na powodzenie kampanii kilkukrotnie. Bo klient jest prowadzony świadomie. A Ty wówczas świadomie się reklamujesz.
Z tego powodu kurs o Google Ads, którego premiera wraz z bonusami wystartowała dwa dni temu, zaczyna się właśnie od lekcji, gdzie uczę, jak taki lejek zaplanować.
Rozpisuję gotowe scenariusze dla różnych branż. Podaję konkretne cele kampanii reklamowych i ustawienia, które będą najlepsze dla małych i średnich firm.
Teraz najważniejsze - nie robię tego w mailach, ale przy tej okazji muszę. Ten kurs aktywujesz już od 132 złotych, w zależności od formy płatności, jaką wybierzesz.
To oznacza, że inwestując tak małą kwotę, możesz ochronić swoje budżety reklamowe, zacząć zarabiać przy pomocy Google Ads i uniezależnić się od Facebooka. To naprawdę dużo zmienia.
Polecam kliknąć TUTAJ, przejrzeć pakiety kursu, sprawdzić, co tam jest i podjąć dobrą decyzję - taką, w której nic nie ryzykujesz, bo daję gwarancję satysfakcji.
Stwierdzisz, że to nie dla Ciebie, to kurs możesz zwrócić.
Reasumując. Mamy zaraz połowę kwietnia, dwa razy mrugniemy oczami i będzie połowa roku. Może czas zrobić coś innego niż dotychczas i oczekiwać też innych rezultatów.
Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia.
Do zobaczenia w kursie.
 | Pozdrawiam Daniel Bossy |