Kiedyś, żeby wydać własnego e-booka, potrzeba było długich dni, a nawet tygodni. Pisanie tekstów, poprawki, formatowanie... A potem najgorsze: godziny ślęczenia w Canvie lub opłacanie drogiego grafika, żeby to jakoś wyglądało. Polk, czujesz to? Większość osób poddawała się na tym etapie. Dzisiaj? Mamy prawdziwą rewolucję.
|