Warto wiedzieć, co się dzieje w polityce. Bo polityka nas dotyka.Co to był za tydzień! Zbieg Ziobro uciekł z Węgier do Ameryki, Marcin Romanowski też chyba wyjechał z Węgier, ale nie wiadomo dokąd. Jarosław Kaczyński chciał mieć w PiS dwa płuca, a teraz partia mu się dusi. Sejm po raz trzeci uchwalił ustawę o rynku kryptowalut. Nawrocki po raz trzeci ją zawetuje?
Romanowski posłuchał rady Petera Magyara, teraz premiera Węgier, by nie kupować mebli z Ikei do swojego budapesztańskiego mieszkania i czmychnął z Budapesztu.
Dokąd? Gdzie teraz Romanowski nie powinien kupować mebli?
- Nie ma pewności, gdzie po ucieczce z Budapesztu przebywa Marcin Romanowski. Ścigany przez prokuraturę poseł PiS odezwał się, ale nie ujawnił w jakim jest kraju – pisze Czuchnowski.
Ba, Romanowski postarał się, by analiza jego nagrania, nie ujawniła, gdzie się ukrywa. Romanowskiego i Ziobrę bawi, że niczym oprychy uciekają przed śledczymi.
Bo i o ucieczce Ziobry wiemy mało. Jak zauważa Czuchnowski, "systemy informatyczne Unii Europejskiej
nie odnotowały, że Ziobro i Romanowski opuścili Strefę Schengen".
Kaczyński już kolejny miesiąc nie panuje nad swoimi podwładnymi w PiS. Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek są tak wrogo do siebie nastawieni, że partia się dusi od tej nienawiści.
Agata Kondzińska opisuje stan nerwów w PiS. Jest wysoki.
Kaczyński upierał się, że PiS musi mieć dwa płuca, teraz się w partii duszą. A Ziobro ich jeszcze poddusza.
Ten wieloletni minister sprawiedliwości w rządach PiS już na zawsze pozostanie Zbiegiem Ziobro.
Ziobro, tuż po porażce Orbána, pytany o ucieczkę rzucił, że "zawsze jest gotowy do toczenia bitwy o prawdę, będzie walczył z premierem Donaldem Tuskiem, gdziekolwiek się znajdzie".
Jak widać, im dalej od Polski, tym bardziej Ziobro jest "gotów walczyć o prawdę".
Trzeszczy i w Koalicji 15 Października. Trzecia Droga się rozpadła, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została nową szefową Polski 2050, ale klub parlamentarny rozpadł się na pół, a ona jest sfrustrowana tym, że teki wicepremiera nie ma i pewnie nie dostanie.
Iwona Szpala pokazuje, jakie są tego konsekwencje. - Liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz konsekwentnie powtarza, że "nie będzie siedziała cicho" i "nie zamierza trzymać koalicyjnej linii tam, gdzie uzna, że propozycje Polski 2050 lepiej służą ludziom" – pisze Szpala.
Choć tyle się w tym tygodniu zadziało, to największą bzdurę wygłosił Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego.
Jego TK uznał – na wniosek PiS - część przepisów dotyczących powoływania sędziów TK za niezgodne z Konstytucją. Których przepisów? Ano posłowie PiS zakwestionowali konstytucyjność przepisów, które
sami uchwalili i wykorzystali do przejęcia kontroli nad TK.
Jak teraz tę nielogiczność i niekonsekwencję komentuje Święczkowski? Otóż orzekł on, iż wtedy był "inny wzorzec konstytucyjny"!
Pytam zatem Święczkowskiego: Jaki jest ten "inny wzorzec konstytucyjny"? Kto go stworzył? Czy został zapisany? I od kiedy do kiedy obowiązywał? Kto o tym zdecydował, że już nie obowiązuje?
Czy to nie jest po prostu tak, że to Kaczyński w 2015 r., kiedy wygrał wybory parlamentarne, ogłosił "inny wzorzec konstytucyjny", a w 2023 roku, kiedy przegrał - odwołał?
A jeśli tak, to znaczy, że Święczkowski nie wczytuje się w Konstytucję RP, tylko wsłuchuje się w Kaczyńskiego, co go dyskwalifikuje.
A jeśli nie, to jak??