Na przestrzeni ostatnich 10 lat nasza branża bardzo się zmieniła. Przez ten czas powstało wiele metod, które mają na celu przyciągnąć klienta do salonu i pomóc mu w rozwiązaniu problemu. Powstało także wiele firm szkoleniowych, które w swoim programie mają wiele ciekawych i nowatorskich rozwiązań. To, jak bardzo zarówno firmy szkoleniowe, jak i salony masażu są w stanie modelować swoją ofertę, pokazuje chociażby masaż Kobido. Kobido to technika, której historia sięga aż do 1472 roku i której współczesnym spadkobiercą jest Shogo Mochizuki. To on w latach 90. zeszłego wieku zaczął popularyzować tę technikę na świecie. Dlaczego Kobido to świetny przykład zmian? Bo klient, idąc do salonu masażu na Kobido, nie ma pewności, jakiego rodzaju Kobido doświadczy. Liczba „rodzajów” Kobido dziś mnoży się i efektem są takie nazwy jak: Kobido Tape, Kobido Premium, Kobido Królewskie, Kobido Up i wiele innych. Czy to dobrze? Pod kątem marketingowym być może tak, jeśli chodzi o prowadzenie biznesu, jednak pod kątem klienta, doznania prawdziwego Kobido, tradycji i efektów - można mieć mieszane odczucia. Teraz jesteśmy w podobnym momencie co prawie 10 lat temu, kiedy Kobido pojawiło się w Polsce. Jesteśmy w momencie wprowadzenia na rynek polski SeiKao, czyli masażu, który jest efektem pracy z mistrzynią świata w masażu, z którą spotkałem się w Tokio w Japonii na kilka dni. Jak możecie obserwować w bezpłatnych materiałach, które publikujemy jako Akademia Spa, jest to masaż, który składa się z technik nigdzie wcześniej niespotykanych. Nie jest to zmieniona kopia czegokolwiek. Nie jest to zmodernizowana, znana technika. To inna praca z klientem, nie tylko dłońmi, ale także przedramionami. To skupienie na redukcji efektów starzenia nie tylko poprzez pracę z twarzą, ale całym ciałem. To masaż, który pokazuje klientowi, że doświadcza właśnie czegoś, czego nigdy wcześniej nie miał okazji doświadczyć. Chcąc chronić to, co stworzyliśmy wspólnie z Funatsu Mari - mistrzynią świata - nazwa i znak SeiKao zostały zastrzeżone, by cały rytuał, prawie 100 technik tego masażu, jakość i skupienie na rozwiązaniu problemu klienta, miały tak samo wysoką wartość za 5, 10 i 50 lat. Nie powstaną więc kopie tego masażu z dopiskami do SeiKao, by pokazać, że jest to coś „lepszego”, ponieważ SeiKao to kompleksowy, kompletny i zaawansowany program pracy z klientem, którego nie trzeba zmieniać. Zastrzeżenie znaku powoduje, że jedynie te salony masażu, jedynie te osoby, które przejdą przez szkolenie w Akademii Spa i otrzymają certyfikat, będą mogły mieć ten masaż w swojej ofercie i cieszyć się zadowoleniem klientów. To sprawia też, że właśnie te salony zyskają przewagę konkurencyjną, ponieważ liczba salonów będzie ograniczona. Czy warto znaleźć się w ich gronie? I to jak bardzo. Wszystko, co będzie się działo w internecie za naszym pośrednictwem z SeiKao, sprawi, że klienci sami będą pytać o ten masaż. Premiera kursu VOD SeiKao wraz z certyfikatem startuje już 8 czerwca dla listy pierwszeństwa. Dlatego jeśli chcesz dołączyć do kampanii, obejrzeć dostępne materiały i wpisać się na listę powiadomień, to koniecznie kliknij TUTAJ i sprawdź. Warto! Tymczasem życzę powodzenia w działaniach i wielu zadowolonych klientów! |