A co jak nie możesz oddychać nosem?  ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­

Cześć,

„Zamknij usta i oddychaj nosem”.

To jedno z tych zdań, które w pracy z oddechem pojawia się bardzo często.

I jasne - oddychanie przez nos jest fizjologicznym kierunkiem, do którego często chcemy wracać. Nos filtruje, ogrzewa i nawilża powietrze. Wspiera spokojniejsze tempo oddechu, lepszą regulację wentylacji i bardziej ekonomiczną pracę całego układu oddechowego.

Ale jest tu jeden haczyk.

Nie każda osoba oddychająca przez usta robi to dlatego, że „ma zły nawyk”.

Czasem oddycha przez usta, bo… inaczej się nie da.

Bo nos jest niedrożny.
Bo śluzówka jest obrzęknięta.
Bo alergia utrudnia swobodny przepływ powietrza.
Bo jest krzywa przegroda, polipy, powiększony migdałek, przewlekły katar.
Bo próba oddychania przez nos daje poczucie braku powietrza.
Bo ciało znalazło najprostszą drogę, żeby poradzić sobie tu i teraz.

I wtedy samo zalecenie: „zamknij usta” może być nie tylko niewystarczające, ale też frustrujące:

Dla osoby ćwiczącej, bo naprawdę próbuje, ale nie może.

I dla terapeuty, trenera czy specjalisty, bo mimo dobrych intencji ćwiczenia nie przynoszą oczekiwanej zmiany.

Dlatego w terapii oddechowej tak ważne jest pytanie:

Dlaczego ta osoba oddycha przez usta?

  • Czy nos jest drożny?
  • Czy oddech przez nos jest komfortowy?
  • Czy pojawia się chrapanie albo suchość w ustach po nocy?
  • Czy język spoczywa na podniebieniu?
  • Czy żuchwa i szyja są rozluźnione, czy stale napięte?
  • Czy klatka piersiowa ma warunki do swobodnej pracy?
  • Czy układ nerwowy nie jest w takim pobudzeniu, że oddech automatycznie robi się szybszy, płytszy i bardziej „awaryjny”?

Bo oddech przez usta może być objawem.

Może być kompensacją.

Może być utrwalonym wzorcem.

Może być też informacją, że ciało potrzebuje szerszej diagnostyki, a nie kolejnego ćwiczenia wykonywanego „na siłę”.

I właśnie tego bardzo często brakuje w uproszczonym podejściu do pracy z oddechem.

Nie wystarczy wiedzieć, że oddech przez nos jest ważny.

Trzeba jeszcze umieć rozpoznać, kiedy dana osoba jest gotowa na pracę z oddychaniem przez nos, a kiedy najpierw trzeba poszukać przyczyny problemu.

To jest jedna z tych różnic, które odróżniają przypadkowe ćwiczenia od świadomej terapii oddechowej.

W pracy z oddechem nie chodzi o to, żeby każdemu dać tę samą instrukcję.

Chodzi o to, żeby zobaczyć człowieka, jego objawy, mechanizmy kompensacyjne, ograniczenia i możliwości.

Czasem zaczynamy od ćwiczeń nosa.

Czasem od pracy z napięciem szyi i żuchwy.

Czasem od pozycji języka.

Czasem od regulacji tempa oddechu.

Czasem od skierowania do laryngologa, alergologa albo terapeuty miofunkcjonalnego.

⭐️ A czasem od prostego zatrzymania się i powiedzenia:

„Sprawdźmy najpierw, dlaczego Twoje ciało wybiera tę drogę”.


I o tym właśnie jest kurs Oddech SOS.

To nie jest kurs o tym, żeby nauczyć się kilku ładnych technik oddechowych i przekazywać je dalej według schematu.

To kurs o rozumieniu oddechu.

O tym, jak obserwować wzorzec oddechowy, jak zadawać dobre pytania, jak łączyć objawy z możliwymi przyczynami i jak dobierać ćwiczenia do realnych potrzeb osoby, z którą pracujesz.

W kursie uczymy się patrzeć na oddech szerzej - przez ciało, układ nerwowy, mechanikę, biochemię, stres, sen, napięcie, objawy i kompensacje.