Order Orła Białego wróci do Polski pocztą. Po wczorajszej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu najwyższego polskiego odznaczenia Wołodymyrowi Zełeńskiemu, reakcja prezydenta Ukrainy była natychmiastowa.
Włożył pudełko z orderem do pudełka i nadał je na ukraińskiej poczcie jako paczkę zagraniczną. Czy to koniec tej gorszącej (z winy prezydentów Polski i Ukrainy) awantury? Czy Zełeński przyjedzie w przyszłym tygodniu do Gdańska na wielką konferencję poświęconą odbudowie jego kraju? Nie wiem.
Wiem za to, że Ukraińcy ponoszą konsekwencję oburzającej decyzji o nadaniu jednemu z batalionów sił specjalnych nazwy "bohaterów UPA". UPA odpowiada przecież za ludobójstwo Polaków na Wołyniu. Było jasne, że taki krok wywoła w Polsce ostre reakcje.
Ale to, jak zareagował Nawrocki - sięgając od razu po dyplomatyczną broń największego kalibru - pokazuje, że nie chodzi mu wcale o pamięć o tysiącach pomordowanych Polaków, ani o potępienie zbrodniarzy z UPA.
Chodzi mu o polityczną rozgrywkę z premierem Donaldem Tuskiem. Bo Nawrockiemu jako prezydentowi delikatnie mówiąc nie idzie. No i chce sobie to powetować.
Okażmy polityczną dojrzałość!
Pokażmy, że ich radość jest przedwczesna!