Świat w 5 minut. Marine Le Pen w sądach walczy o prezydenturę

dziennikarz działu Świat

Ostatnie dni dobitnie przypomniały o dwóch konfliktach zbrojnych nieprzerwanie kształtujących coraz trudniejszą rzeczywistość międzynarodową.  

Gdy w Ankarze zwijano powoli czerwone dywany, a przybyli na szczyt NATO przywódcy państw sojuszu chowali do gablot rewolwery sprezentowane przez gospodarza wydarzenia, Recepa Tayyipa Erdogana, dogorywało wątłe zawieszenie broni zawarte pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem na początku kwietnia. Nieprzerwana licytacja na zamknięcia cieśniny Ormuz i stające w płomieniach tankowce, ponownie uwięziła świat w pułapce nerwowego oczekiwania na postępy negocjacji, o których fiasko wzajemnie obwiniają się obie ich strony. 

Skłonności do negocjacji, i to pomimo stale pogarszającej się sytuacji Rosji, którą najlepiej obrazuje historyczny kryzys paliwowy, brakuje natomiast stale dążącemu do dalszej eskalacji, a jednocześnie słabnącemu Władimirowi Putinowi. Na frontach wywołanej przez niego wojny Ukrainie udało się przeprowadzić kilka spektakularnych operacji, które mocno osłabiają rosyjską gospodarkę i pogarszają życie mieszkańców. a Ukraina niemal codziennie dokonuje kolejnych ataków na rosyjskie obiekty naftowe. Jednocześnie Putin zapowiada, że nie zamierza kończyć wojny. Zapytaliśmy ekspertów, co myślą o ostatnich doniesieniach w kwestii tego, czy Rosja może zdecydować się o ataku na któryś z krajów NATO.

Zdania są podzielone.

MAGAZYN WYBORCZEJ

DZIAŁ ŚWIAT POLECA