Lepszego momentu na reformę nie będzie
W dzisiejszym newsletterze podsumowujemy ubiegłotygodniowe starania rządu, żeby ugasić pożar w ochronie zdrowia; starania o tyle niefortunne, że przedstawiony przez Ministerstwo Zdrowia projekt reformy, zaskoczył swoją skromnością. Propozycje, które wylądowały na stole, były w większości dyskutowane już wcześniej i nie prowadzą do uzdrowienia systemu, lecz przede wszystkim adresują niechęć elektoratu do lekarzy czy też poziomu ich zarobków.
Skromność reformy zapowiedzianej przez resort zdrowia zaskakuje tym bardziej, że lepszego momentu na wprowadzenie zmian przed nadciągającymi wyborami parlamentarnymi - nie będzie. Zamiast tego premier - bo bez jego zgody nic by się tutaj nie wydarzyło - zdecydował się na krótkotrwałe uspokojenie nastrojów społecznych. To zaś może zemścić się na koalicji rządzącej już jesienią, kiedy zaczną pojawiać się informacje o przesuwanych zabiegach i wstrzymywanym leczeniu w związku z brakiem pieniędzy w Narodowym Funduszu Zdrowia.