Drogi Sympatyku!
Tak niewiele trzeba, by uczynić coś dla Polski - nie tylko tej obecnej, ale i dla naszych przodków pomordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dlatego dziś piszę do Ciebie ten e-mail, w którym zawarłem pewną bardzo ważną prośbę.
Popatrz, sprawę Orderu Orła Białego przyznanego przez Prezydenta Andrzeja Dudę Wołodymirowi Zełenskiemu, a następnie odebranego z inicjatywy Prezydenta Karola Nawrockiego, poznała niemal cała Polska. Oburzenie kolejnym ciosem od ukraińskich „przyjaciół” jest powszechne. Jako Konfederacja sami domagaliśmy się stanowczej reakcji na bezczelny kult zbrodniarzy z UPA, celebrowany przez obecne ukraińskie władze. Sami namawialiśmy Prezydenta Karola Nawrockiego do tego, by ten order odebrać i krytykowaliśmy Prezydenta Andrzeja Dudę za samo jego nadanie.
Stało się. Zełenski sam to odznaczenie odesłał. Dlaczego zatem nie postawiono „kropki nad i”?
Pewnie zastanawiasz się, co mam na myśli. Już odpowiadam:
No właśnie, mówimy o odznaczeniu, którego waga jest ogromna - usłyszała o nim cała Polska, Ukraina i niemała część Europy. Dlaczego zatem ten order, który fizycznie wrócił do Warszawy, miałby pokryć się kurzem zapomnienia?
Wykorzystajmy go dla dobra Polski i pamięci o ludobójstwie, którego wciąż nie chce dostrzec świat, które ukrywa się i pomniejsza za naszą wschodnią granicą! To nasza inicjatywa i zarazem prośba do Prezydenta RP: przyznajmy Order Orła Białego pośmiertnie księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu!
Temu samemu kapłanowi niezłomnemu, który tuż przed swoją śmiercią pytał publicznie, czy władze Rzeczypospolitej zdobędą się kiedyś na odebranie tego odznaczenia prezydentowi Ukrainy. Ale nie to jest wcale główny argument przemawiający za jego kandydaturą. Ks. Isakowicz-Zaleski bowiem:
już jako nastolatek uczestniczył w protestach marca 1968 roku przeciwko komunistycznej władzy;
w Nowej Hucie w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych współtworzył opozycyjną Chrześcijańską Wspólnotę Ludzi Pracy;
w czasie stanu wojennego na różne sposoby wspierał internowanych działaczy „Solidarności”;
w 1988 r. jako duszpasterz robotników wziął udział w strajku w krakowskiej Hucie im. Lenina;
wraz ze Stanisławem Pruszyńskim, założyli Fundację im. Brata Alberta, która w majątku w podkrakowskich Radwanowicach rozpoczęła trwające przez dekady dzieło pomocy osamotnionym ludziom z niepełnosprawnościami;
służył obroną i wsparciem duszpasterskim ofiarom nadużyć seksualnych w Kościele; zarazem piętnował sprawców i domagał się samooczyszczenia przez duchowieństwo, także z grzechów współpracy z SB;
gdy media unikały tego tematu jak ognia, on przez wiele lat III RP pisał, mówił i występował dla ocalenia pamięci o ukraińskim ludobójstwie Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Jak widzimy, lista zasług odważnego kapłana z Małopolski jest bardzo długa. I co najważniejsze, tą klamrą spinającą jego życie jest właśnie sprawa Wołynia.
Czy wiesz, że jego Fundacja Kresowa „Memoria et Veritas” nie tylko organizowała szkolne konkursy wiedzy o Kresach, ale wspierała także każdy pomysł na przywołanie do publicznej pamięci niewyjaśnionej sprawy Rzezi Wołyńskiej? Czy to w komitecie honorowym budowy pomnika o tej nazwie, czy też wspierając kampanię „Wołyń na Powązki”, jak również podczas wielu konferencji, manifestacji, debat - wszędzie upominał się o prawdę. Był także cenionym duszpasterzem rodzin ocalałych z ludobójstwa na Wołyniu...
Co tu dużo mówić, to najlepsze, co możemy pośmiertnie ofiarować księdzu Isakowiczowi-Zaleskiemu za jego poświęcenie. To także niezwykle taktowny, roztropny i trudny do podważenia atut dla obecnych władz polskich, jeśli naprawdę chcą prowadzić ofensywę dyplomatyczną nakierowaną na odzyskanie przez Rzeczpospolitą jakiejkolwiek sprawczości w polityce międzynarodowej.
Dlatego kieruję właśnie teraz moją prośbę do Ciebie - poświęć dosłownie minutę czasu i wyślij Twój apel do Prezydenta RP Karola Nawrockiego. To apel o pośmiertne nadanie Orderu Orła Białego księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu. Z jego pełną treścią zapoznasz się pod poniższym linkiem:
Twój podpis, wraz z tysiącami innych, które planujemy zebrać, przekażemy Kancelarii Prezydenta RP. Co istotne, Prezydent RP o nadaniu takiego odznaczenia jak Order Orła Białego decyduje w pełni samodzielnie - jest to bowiem jego osobista prerogatywa.
To wielka szansa na akt sprawiedliwości dziejowej w najczystszej postaci. Bardzo Cię proszę: nie zmarnujmy jej.
Z pozdrowieniami,

Piotr Zduńczyk
Wiceprezes Ruchu Narodowego
na Lubelszczyźnie
|
Wiadomość ta została wysłana pod podany adres e-mail przez Ruch Narodowy (administrator danych). Jeżeli nie życzą sobie Państwo otrzymywać więcej takiej korespondencji, prosimy o wypisanie się przy użyciu linka: LINK.
|