Jakiś czas temu zaprosiłem Cię do zakupu poradnika „Ani prośbą, ani groźbą” oraz do udziału w zajęciach „Jak dotrzeć do nastolatków?”.

Mam wrażenie, że to nie był właściwy moment.

I naprawdę to rozumiem.

Nie chcę wysyłać kolejnych wiadomości tylko z nadzieją, że może następnym razem będzie inaczej. Szanuję Twój czas i miejsce w skrzynce mailowej.

Dlatego w najbliższych dniach usunę Twój adres z mojej listy.

Jeżeli jednak chciałbyś zostać ze mną na dłużej, wystarczy jeden z dwóch kroków.