Najspokojniejsi inwestorzy, jakich znam, mają nudny sekret.
Wygląda mniej więcej tak:
Najpierw dzielisz cały majątek na duże szuflady: część w aktywach twardych, jak choćby nieruchomości, część w inwestycjach rynkowych.
Z szuflady "inwestycje rynkowe" określony wycinek idzie na kryptowaluty.
Dla większości środki są podzielone na papiery wartościowe (akcje i obligacje) oraz krypto.
A z krypto tylko mała część - powiedzmy NA PRZYKŁAD co dziesiąta złotówka - trafia do szuflady "aktywny trading".
Szuflada 1: kapitał transakcyjny.
Środki, którymi aktywnie obracasz, jeśli spekulujesz na rynku (uprawiasz trading). Wielu z Was tego nie robi, ale to wciąż nie wszystko!
Szuflada 2: amunicja pod zlecenia oczekujące.
Może czekasz z zakupami na niższe poziomy. Ty wyznaczasz jakie - może już chcesz mieć zlecenie na zakup Bitcoina na przedziale 40 - 45 tysięcy USD?
Rzecz w tym, że zlecenie oczekujące musi mieć pokrycie. Bez środków na giełdzie ono po prostu nie istnieje.
To nie jest "trzymanie pieniędzy na giełdzie z lenistwa". To nabój w komorze. Okazje przecież nie czekają, aż zrobisz przelew.
Bitcoin potrafi zrobić nagły spadek w nocy, kiedy śpisz. Wchodzą likwidacje.
Następnego dnia budzisz się, a cena jest już 20-40% wyżej. Bywało tak nie tylko w dołku covidowym.
Po to są limit ordery.
Szuflada 3: środki, które pracują.
Część tego, co i tak leży na giełdzie, może w międzyczasie zarabiać procent - w Earn. Stopy są zmienne i nie są gwarantowane, ale to zawsze coś więcej niż zero.
(Wiem, że część z Was robi to poza giełdą - w protokołach DeFi, przez własne portfele, tak jak pokazuje Doktor. Jesteście świadomi tego, co robicie. Dla całej reszty Earn na giełdzie jest wersją prostszą: bez mostków, bez gas fee, bez seed phrase na karteczce.)
Szuflada 4: wszystko pozostałe. I ona NIE stoi na giełdzie.
Długoterminowa część portfela mieszka poza giełdą. Portfel sprzętowy, zimne przechowywanie. To jest właśnie zasada, którą znasz od nas od lat - i promocje giełdowe jej nie unieważniają.
Ile do której szuflady? To ustalasz sam. Jesteśmy dorośli i bierzemy odpowiedzialność za swoje decyzje.
A teraz sedno: jak nie zrobić z tych szuflad jednej sterty.
Bo na jednym koncie wszystko się zlewa. Kapitał traderski podjada amunicję pod zlecenia. Wynik tradingu miesza się z odsetkami z Earn. Po miesiącu nie wiesz, co zarobiło, a co straciło.
Na OKX możesz rozwiązać to subkontami.
Osobne subkonto na trading. Osobne na Earn.
A główne konto na zlecenia oczekujące spot.
Co Ci to daje:
Widzisz czarno na białym, jak radzi sobie każda szuflada z osobna.
Emocje z tradingu nie zjadają amunicji na zleceniach spot.
Porządek w historii transakcji. Przydatne przy rozliczeniu podatków.
Przelewy między subkontami są wewnętrzne i natychmiastowe.
Całość wyklikasz w kilka minut.
Jak dokładnie - klik po kliku, na żywym koncie - pokażemy to niebawem w lekcji w Strefie Inwestora.
[Aktywuję dostęp do Strefy Inwestora]
Pamiętaj: rejestracja z naszego linku daje Ci dostęp do naszego dedykowanego supportu. W razie problemów z OKX pomijasz długie kolejki!
Piotr Michalak Instytut Kryptografii
P.S. Skoro szuflada numer 3 może zarabiać procent, to wypada sprawdzić, ile i na jakich zasadach. W następnym mailu otwieramy ją na całego: Earn oraz X Drops - czyli okazje, o których większość użytkowników giełdy nawet nie wie. |