|
zebym tylko wyzdrowial nie byl okaleczony, i on spelnil moja prosbe.
mowielem mu ze juz wiecej nie zgrzesze a co? a on mnie wyleczyl a ja juz mysle o nastepnym grzechu, mnustwo takich sytuacji bylo dlatego pisalem o karmie w ostatnim temacie. jak to jest mozliwe ze bog mi na tyle pozwala? slucha moich prosb i mnie ratuje ciagle a ja znowu go rozczarowuje? a on nic, czy ukara mnie niedlugo tak ze sie nie pozbieram? rym cym jakby napisal to by bylo dobrze bo on sie zna
|