|
|
|
|
Gary Vee powinien zostać skazany i zamknięty w Alcatraz.
Zaraz powiem Ci za co, ale najpierw kontekst.
Wiem, że moje słowa są ostre jak brzytwa, ale daj mi szansę, bo mogą uratować Ci życie.
Był rok 2010.
Byłem w biznesie od roku.
I właśnie wtedy podjęliśmy z żoną decyzję o wybudowaniu domu.
(Tu masz zdjęcie z tego okresu).
|
|
|
|
|
W każdym razie nie przypuszczałem wtedy, ile ostatecznie zapłacimy za dom.
Wycenę architekta należy zawsze pomnożyć razy dwa i dodać 100 tysięcy.
Wtedy wychodzi realna suma.
Rok później w końcu się wprowadziliśmy.
Pamiętam ten czas jak dziś.
Był lipiec.
Naprawdę gorący lipiec.
A ja harowałem od 5 rano do 22 wieczorem.
Czasami robiłem sobie 15-minutowe przerwy, aby ochłodzić się w basenie.
Kochałem swoją pracę, ale nienawidziłem tego, że tyle pracuję.
Uważałem, że tak trzeba.
Dlatego, gdy widzę Gary’ego Vee, który zachęca do hustlowania, mam ochotę zrobić mu krzywdę.
(Nic dziwnego, że jest po rozwodzie).
W każdym razie pewnego dnia trafiłem na artykuł o Jeffie Bezosie, założycielu Amazonu.
Bezos, w przeciwieństwie do Gary’ego Vee, nigdy rano się nie spieszył.
Wstawał późno, czytał gazetę w łóżku, powoli pił kawę i spędzał poranki w domu.
A mimo wszystko został swego czasu najbogatszym człowiekiem na świecie.
Wtedy zrozumiałem, że od zawsze byłem oszukiwany.
Teraz można powiedzieć, że pracuję na 10–15% swoich możliwości.
Nadal wstaję rano, ale po to, aby spokojnie pójść na siłownię.
Popołudniami trenuję na motocyklu.
Wieczorami siedzę z żoną na tarasie.
A jednak zarabiam jakieś 15 razy więcej niż wtedy, gdy hustlowałem.
Dlaczego?
Bo cała sztuka polega na zbudowaniu systemu i szukaniu dźwigni.
Jeśli masz kurs, ebooka lub szkolenie, masz tak naprawdę dwie drogi.
Obydwie działają.
Pierwsza: rolki, budowanie marki osobistej i praca na urlopie jako „cyfrowy nomad”.
Druga: użycie dźwigni w postaci reklamy.
Nie będziesz sławny, ale będziesz miał pieniądze i wolność.
A na urlopie wolę pić piwo, flirtować z żoną i dobrze się bawić, niż nagrywać materiały promocyjne.
Jeśli jesteś podobny do mnie i wolisz budować biznes, który faktycznie pozwoli Ci realizować własne cele i ambicje, a nie tylko daje sławę…
To kliknij ten link i umów się na rozmowę z moim zespołem.
Bezpłatnie ocenimy potencjał Twojego pomysłu i zaproponujemy plan działania.
A jeśli będzie szansa na współpracę, usłyszysz propozycję.
Kliknij ten link.
To do niczego nie zobowiązuje.
Adrian
PS. Wiesz, że część ludzi czyta e-maile od tyłu?
Dlatego warto mieć sekcję PS, w której znajduje się link. Kliknij tutaj.
|
|
|
UWAGA: Wysłaliśmy do Ciebie ten email, ponieważ subskrybujesz nasz newsletter lub jesteś klientem. Aby anulować subskrypcję kliknij link pod tą wiadomością lub odpisz na maila. Pamiętaj również, że wszystkie informacje w tym newsletterze są prywatną opinią autora. Chociaż staramy się zapewnić najwyższą jakość usług i przekazywanych informacji, nie bierzemy żadnej odpowiedzialności za ich wykorzystanie. Czytelnik musi rozumieć, że prowadzenie biznesu wiąże się z ryzykiem. Podobnie jak inwestowanie w reklamę czy promocje. Efekty w przedstawiane w newsletterze są nietypowe i nie zapewniamy, że uzyskasz takie same lub zbliżone efekty. Twoje wyniki zależą od wielu czynników np. od branży, doświadczenia, zasobów, poziomu zaufania klientów, marki itp. Co oznacza, że możesz mieć znacznie lepsze lub znacznie gorsze (lub nie mieć żadnych wyników). Jeśli nie akceptujesz tego sprostowania możesz wypisać się z listy.
© BIG IDEA SP. komendytowo-akcyjna. Wszelkie prawa zastrzeżone. Informacje zawarte na naszych stronach i newsletterach są chronione prawem autorskim. Nie możesz ich wykorzystywać bez pisemnej zgody.
|
|
|
|
|