
Newsletter · jak negocjują najlepsi
|
|
Napalasz się.
Sprzedający już to widzi.
|
|
Cześć pol
Nie napiszę Ci, że masz nie okazywać emocji. To wiesz. Kłopot w tym, że ta wiedza
nie działa dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebna: gdy stoisz w mieszkaniu, które
od trzech tygodni chodzi Ci po głowie, i słyszysz własny głos mówiący o tym,
gdzie stanie stół.
Silna wola przegrywa z emocjami mniej więcej zawsze. Wygrywa z nimi procedura.
|
|
Emocji nie da się wyłączyć decyzją. Da się zbudować procedurę, która działa
mimo nich.
|
|
|
1. Sygnały wysyłasz dużo wcześniej, niż
myślisz
Nie zaczynasz przy stole. Zaczynasz w tempie odpowiedzi na maila, w liczbie
telefonów w tygodniu, w pytaniu „czy ktoś jeszcze ogląda”. Uważny sprzedający
liczy Twoje kontakty. Trzeci telefon w ciągu tygodnia mówi mu o Tobie więcej niż
każdy argument o cenie, który masz przygotowany.
2. Weź kogoś, kto Cię ostudzi
Nie po to, żeby grać dobrego i złego policjanta. Po to, żeby ktoś trzeźwy
zauważył moment, w którym przestajesz liczyć, a zaczynasz marzyć. Rola tej osoby
to dwa zdania: „do ile?” w aucie przed wejściem i „czy nadal do tyle?” w aucie po
wyjściu.
Powiem Ci to wprost: mnie samemu trudniej negocjuje się dla siebie niż dla
klienta. Przez 25 lat przy stole nauczyłem się każdego z tych mechanizmów.
Jednakże wiedza nie unieważnia emocji. Dlatego przy swoich sprawach też biorę
kogoś do pary. To nie jest brak warsztatu. To jego konsekwencja.
3. Odwróć lornetkę i policz ich sygnały
Ile tygodni wisi oferta i ile razy zmieniano w niej cenę. Jakim językiem jest
napisana: „pilnie”, „okazja”, „do negocjacji”. Co pada na oględzinach o powodzie
sprzedaży, kiedy rozmowa robi się swobodna: przeprowadzka, dwa kredyty, termin
u notariusza.
Tak to wygląda w praktyce. Poniżej historia jednego ogłoszenia, zapisana
publicznie na portalu. Nikt jej nie ukrywa, wystarczy rozwinąć zakładkę ze
zmianami ceny, a i tak większość kupujących patrzy wyłącznie na kwotę u góry.
|
|
Historia jednego ogłoszenia
|
Data
|
Zdarzenie
|
Cena
|
|
24.04.2026
|
Dodanie ogłoszenia
|
269 000 zł
|
|
10.05.2026
|
Zmiana ceny
|
262 000 zł
-7
000
|
|
10.06.2026
|
Zmiana ceny
|
259 000 zł
-3
000
|
|
22.06.2026
|
Zmiana ceny
|
245 000 zł
-14
000
|
|
23.06.2026
|
Zakończenie ogłoszenia
|
·
|
|
29.06.2026
|
Wznowienie ogłoszenia
|
·
|
|
20.07.2026
|
Zmiana ceny
|
239 000 zł
-6
000
|
|
|
|
Osiemdziesiąt siedem dni, cztery obniżki, 30 000 zł w dół. To jedenaście procent,
które sprzedający oddał sam, zanim ktokolwiek usiadł z nim do rozmowy o cenie.
Zwróć uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, kroki nie maleją równo: po dwóch
drobnych obniżkach przychodzi jedna duża, 14 000 zł, i to rzutem na taśmę. Dzień
później ogłoszenie się kończy. To nie była spokojna korekta ceny, tylko ostatnia
próba złapania kogokolwiek, zanim oferta zejdzie z portalu.
Po drugie, sześć dni później ogłoszenie wraca. Emisja wygasła i ktoś zapłacił za
nią drugi raz, a wystawienie kosztuje dziś na portalach od 250 do 350 złotych,
a bywa że więcej. Historia zmian zostaje przy ofercie i tak, więc niczego to nie
zasłania. Miesiąc później cena schodzi jeszcze o 6 000 zł. Człowiek, który
dokłada z własnej kieszeni do ogłoszenia i tnie cenę czwarty raz, nie jest
człowiekiem, który spokojnie poczeka na swoją kwotę.
Zabezpieczenie: tej wiedzy nie kładzie się na stół. Zdanie
„widzę, że obniża Pan od kwietnia” brzmi jak wytknięcie porażki i ustawia rozmowę
na sztywno. Historia ceny służy do czegoś innego: ustalasz sobie po cichu własny
pułap i wiesz, że masz czas, bo czas pracuje przeciwko drugiej stronie, nie
przeciwko Tobie.
Żaden z tych sygnałów osobno niczego nie gwarantuje. Razem zazwyczaj pokazują, po
której stronie stołu presja czasu jest większa. A to, jak wiesz z lipcowych
maili, ustala cenę skuteczniej niż argumenty.
|
|
Zrób to dziś
Przed najbliższymi oględzinami wpisz kwotę maksymalną w telefon i pokaż ją
osobie, z którą jedziesz. Kwota, którą zna ktoś jeszcze, trzyma nieporównanie
lepiej niż kwota, którą znasz tylko Ty. Nie dlatego, że brakuje Ci siły. Dlatego,
że jesteś człowiekiem, który właśnie zobaczył ten balkon.
|
|
Z odpowiedzi na poprzednie wydanie
Po środowym mailu o monetach napisała do mnie Anna z AD
Kosmetyki, firmy, która importuje i dystrybuuje naturalne kosmetyki
z Włoch i Francji. Za terminową płatność daje klientom materiały marketingowe
i ekspozytory na produkty (ma je od producentów, więc kosztują ją niewiele), a do
tego kwartalny rabat retro. Klient dostaje realną wartość, ona utrzymuje płynność
na rynku, który nie lubi płacić w terminie.
Dokładnie tak wygląda dobra moneta: tania dla dającego, cenna dla biorącego. Anna
stosuje to od pierwszego szkolenia u mnie, czyli od lat. Dziękuję za ten mail.
|
|
|
|
Na tym kończę lipcową serię o tym, co robi wynik: przygotowanie, ustępstwa
i emocje. Wyjeżdżam teraz na trzy tygodnie naładować akumulatory, ale piszę do
Ciebie dalej. Najlepsze obserwacje i tak przychodzą mi do głowy poza biurkiem.
We wrześniu otwieram nową edycję Programu Negocjacji Cen. Osobno
dla biznesu i osobno dla nieruchomości, bo to dwa różne stoły i dwie różne
mechaniki. Nie ma jeszcze strony ani ceny, nic nie musisz teraz robić. Jeżeli
chcesz wiedzieć przed innymi, odpowiedz na tego maila jednym słowem:
BIZNES albo NIERUCHOMOŚCI. Zapiszę Cię ręcznie
na właściwą listę.
|
|
Owocnych negocjacji,
Paweł Gołembiewski
CEO Akademii Negocjacji
|
|
|
PS Zdarzyło Ci się napalić na ofertę i przepłacić? Odpisz mi, jak to wyglądało.
Takie historie uczą więcej niż każda technika, a najciekawsze (anonimowo) pokażę
po powrocie.
|
|
|
|
|
|
Akademia Negocjacji Sp. z o.o.
|
|