Facebook i Google regularnie podsuwają nam opcje, które mają „poprawić wyniki reklam”. Włączasz. Czekasz. I czasem faktycznie jest lepiej. A czasem jedyne, co rośnie, to nadzieja, że algorytm w końcu zacznie działać tak, jak obiecywał :) Ale są dwie opcje, które faktycznie dobrze działają i zdecydowanie warto je znać. 1. Reguły wartości na Facebooku Ta opcja pozwala podpowiedzieć algorytmowi, które osoby są dla Twojego biznesu bardziej wartościowe. Dzięki temu Facebook może mocniej szukać właśnie takich użytkowników. A jeśli algorytm lepiej rozumie, na kim Ci zależy, ma większą szansę znaleźć więcej podobnych osób. Lepsza grupa = lepsze wyniki kampanii. 2. Odwiedzane strony w Google Ads I tutaj robi się naprawdę ciekawie. Tworząc grupę odbiorców w Google Ads możesz wkleić... adresy stron internetowych swojej konkurencji. Poważnie. Czyli zamiast zgadywać zainteresowania swoich klientów, możesz wskazać Google strony firm, z których korzystają albo które odwiedzają osoby zainteresowane dokładnie tym, co sprzedajesz. Google na tej podstawie tworzy grupę odbiorców powiązanych z tymi stronami. W praktyce oznacza to, że możesz wykorzystać strony swojej konkurencji do docierania z reklamą do bardzo wartościowych potencjalnych klientów. A to jest zupełnie inna grupa niż przypadkowe osoby, które „mogą być zainteresowane” Twoim produktem. Bo tutaj docierasz do ludzi, którzy już kręcą się wokół tego rynku. Gdzie znaleźć te opcje, jak je poprawnie ustawić i kiedy faktycznie warto ich używać? Pokażę Ci to na najbliższym bezpłatnym szkoleniu online. To szkolenie przygotowałem przede wszystkim dla małych firm i osób, które nie mają tysięcy złotych miesięcznie do przepalania na testowanie reklam.
|