„Rosjanie nie wierzą, że Rosję czeka dobry scenariusz. Putin go ukradł. W przeciwieństwie do Rosji Ukraina ma różne scenariusze. Mogą być gorsze, lepsze, ale one istnieją. Pytanie, czy Ukrainie uda się zrealizować najlepszy z nich. Od tego w dużej mierze zależy też przyszłość Rosji” –
mówi Piotrowi Andrusieczko prof. Jarosław Hrycak, ukraiński historyk i publicysta, profesor Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego.
„W trwającej piąty rok wojnie z Rosją terrorystyczne ataki na ukraińskie miasta stały się codziennością. Niewykluczone, że w najbliższej przyszłości będą przybierać na sile i okrucieństwie. Bo Rosję duszą koszty prowadzenia wojny, drastycznie zwiększane przez ataki ukraińskich dronów i pocisków manewrujących na obiekty przemysłowe na rosyjskim zapleczu” –
pisze Bartosz T. Wieliński. „W 1991 r. to Polska jako pierwsza uznała niepodległość Ukrainy. I choć dziś przybywa ciemnych chmur, musimy wspierać walczący z rosyjską agresją kraj i piętnować niegodziwą, ksenofobiczną kampanię prowadzoną przeciwko żyjącym w Polsce Ukraińcom”.
A Michał Olszewski prosi: „Nie stawajmy po stronie podłości”. Co trzeba zatem zrobić? „Oddolne odruchy przyzwoitości tu już nie wystarczą: konieczne są działania prawne polskiego rządu, które pokażą, że kłamstwo nie jest bezkarne. Konieczny jest również jasny komunikat, że Ukraińcy są cennymi obywatelami i pracownikami. I że polska trauma nie może usprawiedliwiać polskiej podłości” – proponuje Olszewski.
Czy podpalania magazynów, cyberataki, a nawet zabójstwa - to nowy poziom rosyjskiego zagrożenia w Polsce? „Przestajemy mieć do czynienia wyłącznie ze zwerbowanymi przez internet amatorami, którzy skusili się na sto dolarów za podpalenie. Teraz to ludzie wyszkoleni, doskonale wiedzą, co robią, znają języki, bezproblemowo wtapiają się w otoczenie i dysponują znaczącymi środkami finansowymi oraz technicznymi. Nadchodzące kilkanaście miesięcy będzie kluczowe” -
mówi Dorocie Roman dr Paulina Piasecka, dyrektorka Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas.