Drogi Czytelniku, w czwartek wysłałem Ci prompt-audyt. Sądząc po odpowiedziach - niejednemu z Was zrobiło się gorąco patrząc na to “co AI wie o Tobie”.
Dziś obiecana druga strona medalu.
Wyobraź sobie, że chcesz zapytać AI o coś wrażliwego.
O zapis w umowie. O wyniki medyczne. O poufne negocjacje. O pomysł biznesowy.
Zwykle wygląda to tak: logujesz się swoim mailem, Twój adres IP idzie w świat, a pytanie dopisuje się do “teczki” z Twoim imieniem i nazwiskiem (którą być może audytowałeś w czwartek).
A teraz wersja Doktora Górskiego:
Wchodzisz na stronę. Nie zakładasz konta. Zadajesz pytanie najlepszym modelom (!!!) - w tym od OpenAI i Anthropic.
Pośrednik usuwa Twój adres IP, zanim pytanie dotrze do dostawcy - dla niego wyglądasz jak "nikt konkretny".
Dostajesz odpowiedź. Zamykasz kartę.
I tyle. Rozmowa nie dokleja się do żadnej Twojej tożsamości.
Doktor rozpisał to w krótkiej instrukcji: co to za narzędzie, jak z niego korzystać, gdzie są granice (bo uczciwie: zdrowy rozsądek nadal należy do Ciebie).
[POBIERZ INSTRUKCJĘ: Anonimowe AI bez konta w 2 minuty]
To przedsmak. Takich narzędzi i technik jest cały arsenał - od ustawień, przez prywatne bramki, po AI działające całkowicie bez internetu, na Twoim komputerze.
Wkrótce pokażemy Ci całość.
Serdecznie pozdrawiam, Piotr Michalak Instytut Kryptografii
P.S. W poniedziałek przyślę Ci jeszcze test, który zajmuje 15 minut, a odpowiada na pytanie: "czy dałoby się mnie namierzyć?". Wielu osobom zmienił podejście do internetu na zawsze. |