|
Cześć Ala
w marcu pisałem Ci, że Claude Code dosłownie wywalił mnie z butów! Z butów programisty w buty managera rozwiązania.
Teraz, po pół roku, przyszedł czas na uczciwe podsumowanie.
Jakie wrażenia z ostatniego pół roku?
1. Nadal prawie nie patrzę na kod. A może raczej, nie patrzę na kod dopóki wszystko działa. Jednak, ku mojemu zaskoczeniu, sporo rzeczy działa bez zarzutu.
2. Dziś deleguję mu coraz więcej zadań. Pomaga mi w debugowaniu błędów na środowisku produkcyjnym, zarządza moimi repozytoriami na GitHubie i nawet tworzy całkiem znośnie treści (jak polityki prywatności, teksty powitalne czy sprzedażowe).
3. Zdarza się, że coś zrobi nieoptymalnie. Raz, zamiast przełączyć kolejkę z Database na Sync po prostu zaczął przepisywać całą aplikację gdzie korzystałem z ShouldQueue na wykonanie bez kolejek. Cofnąłem później zmiany, ale zużytych tokenów nie oddał :P
Najważniejsze: aplikacje tworzone przy pomocy Claude Code naprawdę nadają się do publikacji. Kod jest pokryty testami (których nigdy nie chciało mi się pisać) i działa sprawnie.
Za 2 tygodnie pokażę Ci jak jedną z tych aplikacji uruchamiam na Laravel Cloud. Dowiesz się jak wygląda wdrożenie, ile to kosztuje i czy polecam.
|