Ulga po ćwiczeniu jest ważna. Ale co właściwie nam mówi?  ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­

Cześć,

„Masz spiętą przeponę, trzeba ją rozluźnić”.

Takie wyjaśnienie może brzmieć przekonująco, zwłaszcza gdy czujesz ucisk pod żebrami albo trudno Ci nabrać satysfakcjonującego wdechu.

Tyle że odczucie napięcia nie jest jeszcze diagnozą. A ulga po masażu czy ćwiczeniu nie dowodzi, że przepona była „zablokowana”.

Nie chodzi o odrzucanie technik, które pomagają. Chodzi o to, żeby nie mylić efektu z wyjaśnieniem jego przyczyny.

W nowym wpisie pokazuję, co możemy zbadać, co mówi nauka i co może się zmieniać podczas „rozluźniania”.

Przeczytaj wpis: Rozluźnianie przepony. Czy naprawdę masz ją „spiętą”?​

Celem terapii nie jest przepona maksymalnie rozluźniona. Celem jest oddychanie dopasowane do Twoich potrzeb - bez przekonania, że przed każdym swobodnym wdechem ktoś musi Cię „odblokować”.

Pracujesz z pacjentami lub podopiecznymi?​
Na szkoleniu Breathwork uczymy właśnie takiego podejścia: najpierw ocena problemu, potem dobór ćwiczeń i sprawdzenie, co rzeczywiście pomaga. Nie tylko „jak wykonać technikę”, ale przede wszystkim „po co i dla kogo”.