|
Większość osób sądzi, że świat związków wygląda jak w komedii romantycznej. Jest pełny czerwonych serduszek, pluszu i ludzi, którzy jak tylko cię poznają to rzucą pracę, przeprowadzą się na drugi koniec Polski, a przy tym wszystkim będą zdrowi psychicznie.
Jakby ci to powiedzieć – rzeczywistość tak nie wygląda, a oto 5 surowych faktów, które musisz znać:
1. Druga osoba może być miła i zaangażowana, ale wciąż nie mieć wobec ciebie żadnych zamiarów
To dlatego, że opcja „chcę budować związek” to tylko jedna z wielu dostępnych możliwości. Ta osoba może chcieć mieć opcje, szukać rozrywki, liczyć na relację typu friends with benefits albo w ogóle nie wiedzieć, czego chce.
Dlatego nie zakładaj z góry, czego ktoś chce. Zamiast tego rozmawiaj, obserwuj i wyciągaj wnioski bazujące na faktach, a nie swoich życzeniach.
2. Jeśli nie ustalisz granic to każdy będzie testował, jak daleko może się posunąć
Kiedy ktoś się mnie pyta dlaczego mężczyźni (albo kobiety) kłamią, zdradzają, nie dotrzymują słowa i są nielojalni, to zawsze odpowiadam: - Bo im na to pozwalasz.
Mówiąc to nie mam na myśli, że to ty odpowiadasz za to, że ktoś jest dupkiem. Mówię za to dwie rzeczy:
1) Każdy i to dosłownie każdy będzie cię wykorzystywał i traktował cię gorzej niż na to zasługujesz, jak mu na to pozwolisz. Nie słysząc sprzeciwu założy, że wszystko ci odpowiada.
2) To ty decydujesz, na które zachowania się godzisz, a na które nie. Kiedy pierwszy raz akceptujesz czyjeś złe zachowanie, to sprawiasz, że staje się ono normą w waszej relacji.
Wniosek? Nawet jeśli nie jesteś geodetą to stawiaj granice. To naprawdę ważne.
3. Ta osoba może cię pożądać, ale nie szanować
Pożądanie i szacunek to dwie różne rzeczy.
Za pożądanie odpowiada chemia. To, że kogoś pociąga twoje ciało. To, że wasza relacja pachnie spełnieniem wszystkich seksualnych fantazji.
Za szacunek odpowiada twoja osobowość, pewność siebie, świadomość kim jesteś i dokąd zmierzasz. To cechy, które sprawiają, że trzeba traktować cię jak równorzędnego partnera.
Jeśli o to nie zadbasz to twoje relacje zawsze będą przygodą – niby fajną, ale pozostawiającą niedosyt.
4. On/a nie potrzebuje więcej czasu. Potrzebuje więcej przekonania, że jesteś dla niego właściwą osobą
W teorii, żeby wiedzieć, że kocha się drugą osobę to trzeba ją znać przynajmniej kilka miesięcy, zebrać bagaż wspólnych doświadczeń i wiedzieć jaki ma numer buty oraz jak na imię miał ich pierwszy zwierzak.
Jednak kiedyś zrobiłem ankietę, żeby o to zapytać. Głosy oddało ponad tysiąc osób i większość wiedziała o tym, że kogoś kocha po dwóch tygodnia. Jedna czwarta wiedziała to właściwie od razu.
W takich sytuacjach nie ma mówienia „nie jestem gotowy na związek” i czekania pięciu lat na określenie się, czego się chce. Jest pewność siebie. Dokładnie taka z jaką sięgasz po 100 zł leżące na chodniku.
5. Im bardziej tłumaczysz drugą osobę, tym mniej słuchasz siebie
Niektóre relacje są prawie idealne. Jest pożądanie, dobra zabawa, wspólne zainteresowania i… sygnały ostrzegawcze, które widzisz, ale ich nie akceptujesz. Zamiast tego zaczynasz je tłumaczyć.
„Może ma problem z alkoholem, ale to dlatego, że miał trudne dzieciństwo.”
„Ona okazuje mi uczucia tylko wtedy, kiedy jest jej wygodnie, ale to dlatego, że boi się bliskości.”
„On nie wie, jak wyrażać emocje i chce wszystko rozwiązać krzykiem, ale czy to naprawdę taki problem?”
Mówiąc takie rzeczy starasz się wytrzeć gumką każdy minus ciągnący się przez długość całej kartki, ale to nie zmienia faktów, że w tej osobie lub waszej relacji jest problem.
Czasem, kiedy oboje się nim zajmiecie, udaje się go rozwiązać, ale nie warto udawać, ze go nie ma.
|