Koniec igrzysk, początek olimpiady
W ostatnim dniu zimowych igrzysk olimpijskich nie lada niespodziankę sprawiła nam Eliza Rucka-Michałek. 25-letnia biegaczka narciarska była o krok od medalu w biegu na 50 km techniką klasyczną. Ostatecznie po morderczej walce na mecie zameldowała się jako ósma. To sensacja, zważywszy nie tylko na fakt, że Polka nie była wymieniana w gronie faworytek, a sama marzyła o wejściu do pierwszej piętnastki. Rucka-Michałek niedawno wróciła do trenowania po czteroletniej przerwie. Lekarze kazali jej rzucić sport, bo mdlała w trakcie wysiłku. Jak sama mówi, w powrocie do zdrowia pomogło jej urodzenie dwójki dzieci.
Jakiś czas temu o sportsmance było głośno z innego powodu – założyła wraz z mężem zbiórkę, by zdobyć fundusze na ostatni obóz przygotowawczy przed IO. Teraz ze sfinansowaniem treningów nie powinno być kłopotów, zwłaszcza że za zajęcie ósmego miejsca zawodniczka otrzyma stypendium z Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Kogo jeszcze, a może kogo przede wszystkim, zapamiętamy ze zmagań w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Jak pisze Mirosław Żukowski: sensacyjnego bohatera, jakim okazał się Kacper Tomasiak oraz pierwszego zimowego medalistę, dla którego nasz kraj jest ojczyzną z wyboru – Władimira Semirunnija. „Z perspektywy pozapolskiej te igrzyska miały wielu bohaterów, ale dla kibica telewizyjnego, kto wie, czy najbardziej zauważalnym bohaterem w Mediolanie i Cortinie nie był dron. To urządzenie kojarzone dziś głównie z bombą i śmiercią, podczas igrzysk pierwszy raz w takiej skali pozwoliło na wzbogacenie obrazu” – dodaje celnie red. Żukowski.
Igrzyska olimpijskie się kończą, zaczyna się olimpiada – bo tak od starożytności nazywano czteroletni okres między igrzyskami. Ponoć językoznawcy się już łamią i rezygnują z tego rozróżnienia. Ja jednak doceniam jego urok.
Z uroków uczestniczenia w ceremonii zamknięcia IO, jak doniosła włoska prasa, ostatecznie zrezygnował prezydent USA Donald Trump. Ale trudno mu się dziwić – po tym, jak amerykański Sąd Najwyższy sypnął mu piaskiem w szprychy w kwestii nakładania ceł, musi dopracować kontratak. Wszak wywoływanie chaosu jest zajęciem czasochłonnym.