- Od czwartej klasy w naszej szkole to już część wyposażenia, jak piórnik. Po komunii to standard - mówi. To jednak oznacza ciągłą walkę: o minuty na granie, na siedzenie na czacie, o kontrolę. Pochłania to mnóstwo energii, a jej relacja z synem się zmieniła nie do poznania. Dlatego teraz jest zdeterminowana. Jej decyzja jest ostateczna. To również drogo kosztuje:
- Dziecko się buntuje, ale cały czas rozmawiamy, tłumaczymy, mówimy mu, jak to źle na niego wpływa - opowiada matka. I szuka sojuszników: w klasie swojego syna, w szkole. Chce zaproponować innym rodzicom pakt: by odroczyć jak najdłużej się da wręczanie dzieciom smartfonów. - Jeśli znajdę chociaż kilku sojuszników, będzie łatwiej - dodaje.
Pakt między rodzicami to pomysł ruchu rodziców Dzieciństwo bez Smartfona, który wzoruje się na działającym od dwóch lat brytyjskim Smartphone Free Childhood. Pomysł jest taki: rodzice z danej klasy zobowiązują się, że nie dadzą smartfona swoim dzieciom przed 14. rokiem życia, a dostępu do mediów społecznościowych przed 16. rokiem życia. Każda społeczność jednak może dostosować te zasady do własnych potrzeb.
Jest o co walczyć. 39 proc. nastolatków deklarowało, że doświadczyło przynajmniej jednej formy internetowej przemocy -
tak wynika z raportu Państwowego Instytutu Badawczego NASK "Nastolatkowie". Chodzi o hejt, prześladowanie, pornografię, patostreaming, reklamy niesprawdzonych leków, przedstawianie depresji i samobójstw w pozytywny sposób, fałszywe informacje i mowę nienawiści.
Mniej niż 10 proc. młodych przyznało, że zwróciliby się o pomoc, gdyby napotkali któreś z hipotetycznych zagrożeń. Większość badanych w ogóle nie zareagowałoby na zetknięcie się z materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie seksualne dzieci. To z kolei wnioski z
raportu "Fakt czy fikcja. Krytyczne myślenie i odporność cyfrowa pośród młodzieży, rodziców i nauczycieli z Polski, Litwy i Łotwy".Autorki tego raportu zwracają uwagę na jeszcze inną ważną rzecz: oprócz zakazów, odraczania wręczania dzieciom smartfonów, ważne jest rozwijanie u nich krytycznego myślenia i odporności cyfrowej. Pielęgnowanie "inteligentnego nieposłuszeństwa".