Niedziela, 14 marca 2026

Kasper Kalinowski
dziennikarz działu Nauka, Klimat i Zdrowie

Ludzie dostrzegają emocjonalne wyrazy twarzy u innych naczelnych i spontanicznie je naśladują.

Naśladowanie emocji przedstawicieli własnego gatunku jest powszechne u wielu zwierząt.  Oprócz ludzi zaobserwowano je u orangutanów, goryli czy makaków. Ludzie i szympansy naśladują zachowanie drugiej strony bez żadnych instrukcji, wręcz automatycznie.

O roli naśladownictwa dużo mówi to, że kapucynki są bardziej przychylne wobec ludzi, którzy zostali poinstruowani do ich naśladowania, niż w sytuacji, gdy naśladowanie nie miało miejsc.

Nie powinno więc dziwić, że naśladowanie emocji ma olbrzymie znaczenie dla nawiązywania relacji i stanowi ważny aspekt ludzkiej empatii.

Do tej pory nie było jednak jasne, czy ludzie spontanicznie naśladują przejawy emocji, które dostrzegają u naczelnych.

Zespół naukowców kierowany przez Ursulę Hess, psycholożkę z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie postanowił wypełnić tę lukę w pracy opublikowanej na łamach „PLoS ONE".

Uśmiech naczelnych to uśmiech ludzi

W badaniu wzięło udział 212 osób, które oglądały krótkie filmy przedstawiające różne gatunki małp (m.in. szympansy, orangutany, goryle i makaki) w trzech stanach emocjonalnych:

- pozytywnym (otwarte, rozluźnione usta, widoczne zęby interpretowane jako wyraz radości),
- negatywnym (szeroko otwarte usta i mocno wyeksponowane zęby interpretowane jako wyraz groźby)
oraz neutralnym.

Po każdym filmie uczestnicy oceniali poziom różnych emocji, a także postrzeganą bliskość psychologiczną i sympatię wobec oglądanego naczelnego.

Co się okazało?

Osoby bez doświadczenia w pracy ze zwierzętami potrafiły poprawnie zidentyfikować emocje innych naczelnych.

Uczestnicy badania trafnie przypisywali radosnym minom etykietę „szczęścia", a wyrazom groźby etykietę „gniewu".

Do tego automatycznie i spontanicznie naśladowali wyraz twarzy innych naczelnych. W odpowiedzi na pozytywne sygnały (np. radosną minę) u uczestników aktywowały się mięśnie odpowiedzialne za uśmiech, natomiast widok groźby wywoływał mimowolne marszczenie brwi.

W największym stopniu naśladowano pozytywne emocje zwierząt wobec, których odczuwano większą bliskość.

Jak komentują autorzy pracy: „Badania sugerują, że ludzie są w stanie postrzegać stany emocjonalne zwierząt innych niż ludzie i na nie odpowiadać. Odkrycie podważa długotrwałe paradygmaty antropocentryczne i sprzyja przemyśleniu relacji między człowiekiem a zwierzętami".

Dla zwolenników nieuzasadnionej niczym „wyjątkowości" ludzi i antropocentryzmu nie mamy więc dobrych informacji. Naśladowanie emocji to nie tylko kolejne zachowanie, które dzielimy z innymi gatunkami. Karol Darwin powiedziałby, że w sprawie emocji „różnica ma charakter stopnia".

Najnowsze badanie wskazuje, że naśladowanie emocji wręcz przekracza granice międzygatunkowe.

ZIEMIA DLA WSZYSTKICH

Matriarchat tyranizuje podobnie do patriarchatu. Naukowcy przyjrzeli się szympansom
Różnica jest natomiast pomiędzy tyranizującymi a tyranizowanymi.
CZYTAJ WIĘCEJ

GATUNKI INWAZYJNE

SŁODZIAK TYGODNIA

PROSTO Z NATURY

Wilcze ptaki? Raczej latające małpy! Naukowcy już wiedzą, jak kruki znajdują padlinę
'Wilcze ptaki' - tak pisał o nich Bernd Heinrich, światowej sławy biolog, autor słynnej książki 'Umysł kruka'. To określenie wzięło się z przekonania, że kruki podążają za wilkami, by następnie stołować się na padlinie, która pozostaje po łowach tych drapieżników. Ale czy to prawda?
CZYTAJ WIĘCEJ

REKOMENDACJE DLA CIEBIE