Newsletter Polityczny

Piątek, 3 kwietnia 2026

dziennikarka polityczna Wyborczej

Warto wiedzieć, co się działo w tym tygodniu w polityce. Bo polityka Cię dotyka każdego dnia.

To był wielki tydzień. I też Wielki Tydzień. Nawrocki dokonał wielkich spustoszeń w naszej praworządności. Wielki w polityce, bo oto prezydent po raz kolejny zaatakował Konstytucję RP i prawo w ogóle.

Ewa Ivanova opisała, jak to Nawrocki wybrał sobie dwójkę z sześciorga powołanych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego i przyjął tylko od nich ślubowanie.

Pozostała czwórka czeka na Godota. Nawrocki nie raczył nawet tych sędziów powiadomić, kiedy zaprosi ich do Pałacu, by wobec niego złożyli ślubowanie. Nie wiadomo, czy w ogóle kogokolwiek z nich zaprosi.

W ten sposób Nawrocki uniemożliwia im podjęcie pracy w Trybunale Konstytucyjnym. Nie podaje powodów, bo jak miałby je podać, skoro to wszystko, co robi w tej sprawie jest bezprawiem. Gdyby uzasadnił swoje bezprawie, to tak, jakby się do niego przyznał.

Ciekawe, czy sędziowie, którzy chcą a nie mogą złożyć ślubowania wobec prezydenta, mogliby iść do sądu pracy? Bo w efekcie, sprawa sprowadza się do tego, czy mogą podjąć pracę czy nie i kto im to uniemożliwia.

Nawrocki postanowił zostać nadsędzią, który weryfikuje sędziów, wertuje ich życiorysy, lustruje. I w efekcie decyduje, kto może sądzić, a kto nie.
I to nie powinno dziwić obserwatorów życia politycznego.

Wszak Nawrocki już dawno publicznie złożył paradoksalną obietnicę: jako strażnik Konstytucji RP będzie łamał Konstytucję RP w imię obrony Konstytucji RP.

Marcin Rybak opisuje arcyciekawą historię niby tuszowania przez PO afery pedofilskiej dotyczącej działaczy PO. Niby, bo okazuje się, że jest inaczej niż PiS o tym opowiada. Ta partia potrafi odwracać znaczenia i przekręcać fakty, jak żadna inna.

Rybak pisze bowiem, że to "ludzie Ziobry nigdy nie chcieli śledztwa w sprawie tuszowania afery pedofilskiej na Dolnym Śląsku". I przedstawia dowody, że o "zmowie milczenia" mówią dzisiaj ci, którzy w 2023 roku wiele razy zapoznawali się z aktami sprawy.

PiS swoje przewiny zrzuca na innych. Działacze Prawa i Sprawiedliwości wolą bić się w cudze piersi.

Za to rozgrzeszenia na Sądzie Ostatecznym nie będzie.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NIE PRZEGAP

Timothy Snyder: Trump działa na zasadzie przyjemności. A teraz wpadł w pułapkę jak hazardzista-amator
Amerykański prezydent nie przedstawił jeszcze wiarygodnego wyjaśnienia dla uderzenia na Iran. Jedynym spójnym przekazem jest uciecha.
CZYTAJ WIĘCEJ