Żyjemy w czasach Wielkiego Piątku, ale po nim zawsze jest Wielka Niedziela
Pisać do Państwa w taki szczególny dzień, jak Wielka Niedziela to wielki zaszczyt, ale też wyzwanie. Wielkanoc to okres rodzącej się nadziei nawet dla tych, którzy traktują ją bardziej jako tradycję, a nie najważniejsze dla chrześcijan święto. Chrystus pokonuje śmierć w tym samym czasie, gdy za oknami swoje panowanie rozpoczyna wiosna. To czas, gdy najłatwiej jest uwierzyć, że wbrew wszystkim przeciwnościom jest nadzieja na lepsze jutro.
Trudno jednak nie zauważyć, że żyjemy raczej w czasach Wielkiego Piątku, gdy nadzieja zdaje się umierać. Dostrzeże to każdy, kto spojrzy na naszą rzeczywistość z pewnego dystansu, czemu ten świąteczny czas też sprzyja. Tuż za granicą Polski rozpoczął się niedawno piąty rok wojny, która wstrząsnęła posadami całego świata i do dziś budzi lęk ukrywający się gdzieś w głębi serca każdego z nas: „Dziś Ukraina, a jutro...”. Nikt tak dobrze jak Polacy nie wie, jak żarłocznym państwem jest imperialna Rosja. Dlatego nie wolno się łudzić, że gdy pozwoli się Władimirowi Putinowi pożreć Ukrainę, Moskwa się zatrzyma. Przez to ta wojna jest tak bardzo nasza.
Jednocześnie na Bliskim Wschodzie trwa inna wojna, której skutków na razie nikt nie jest w stanie przewidzieć. Gospodarcze już odczuwamy. Działania rządu złagodziły tymczasowo skutki kryzysu paliwowego, ale kiedyś pakiet CPN przestanie obowiązywać. A dziś nikt nie powie z pewnością, że za trzy miesiące sytuacja się ustabilizuje. Nawet jeśli wojna się skończy, nie wiadomo czy Iran odblokuje Cieśninę Ormuz dla wszystkich tankowców. A długotrwały kryzys paliwowy oznacza powrót do zmagań z inflacją, z którą dopiero się uporaliśmy.
Jakby tego wszystkiego było mało filar polskiego bezpieczeństwa, NATO, znajduje się bodaj w najtrudniejszym momencie w swojej historii - a to ze względu na niezadowolenie Donalda Trumpa z sojuszników, którzy nie przybywają na jego wezwanie na Bliski Wschód. Już nie tylko Trump mówi o wyjściu USA z NATO, nawet pragmatyczny sekretarz stanu USA Marco Rubio sugeruje, że po wojnie z Iranem Stany Zjednoczone będą musiały dokonać ponownej oceny swojego członkostwa w Sojuszu. Czy więzi transatlantyckie uda się ocalić?
Żyjemy w czasach wielkiej niepewności, być może jest to ten moment historii, gdy rozpoczynają się zmiany oznaczające początek nowej epoki w dziejach. Na horyzoncie majaczy groźne nieznane. Ale w tych właśnie czasach warto - i tu wracamy do Wielkanocy - pamiętać o przesłaniu, jakie niesie licząca 2 tysiące lat niezwykła historia syna cieśli z Nazaretu. W momencie, gdy nadzieja zdaje się umierać, tak naprawdę ona zaczyna kiełkować. Wielki Piątek jest zapowiedzią Wielkiej Niedzieli. Życie zwycięża śmierć. I tego, by historia naszych czasów miała taki właśnie finał, życzę sobie i Państwu.