Wtorek, 14 kwietnia 2026

dziennikarka Wyborcza.biz

Najpierw Zondacrypto notowała potężne opóźnienia w wypłatach pieniędzy klientom. Potem strumień wizerunkowych potknięć płynął już szeroko: premier ujawnił, że Przemysław Kral, prezes zarządu Zondacrypto, dokonał wpłaty 450 tys. zł na rzecz Fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry, natomiast spółka z nim powiązana wpłaciła do Fundacji Dobry Rząd Przemysława Wiplera 70 tys. euro.

Teraz okazuje się, że Zondacrypto inwestowała pieniądze klientów. Wbrew własnemu regulaminowi. Te informacje wyszły na jaw dzięki raportowi finansowemu za 2024 rok spółki BB Trade Estonia OÜ – właściciela marki Zondacrypto. Raport jest po estońsku, ale jest publicznie dostępny na stronach estońskiego odpowiednika KRS.

To samo w sobie nie jest jeszcze bardzo karygodne. Problemem jest jednak to, jak ten mechanizm przekłada się na opóźnienia w wypłatach dla klientów i co właściwie się z tymi pieniędzmi dzieje. Oraz - jakie będą losy Zondacrypto, której licencja kończy się 1 lipca 2026. Po więcej szczegółów zapraszamy na nasze łamy.

TEMATY TYGODNIA

Zondacrypto pożyczyła pieniądze klientów do Szwajcarii
Giełda kryptowalut Zondacrypto mierzy się z potężnym kryzysem wizerunkowym. Po doniesieniach o opóźnieniach w wypłatach pieniędzy na jaw wychodzą kolejne fakty. Z oficjalnych raportów finansowych spółki wynika, że platforma pożyczała i inwestowała środki powierzone przez klientów. Wbrew własnemu regulaminowi.
CZYTAJ WIĘCEJ

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NIE PRZEGAP