I teraz większość ludzi robi dokładnie to, czego klient oczekuje.
Siada. Pisze maila. Dodaje PDF. Dopisuje parametry. Czasami jeszcze ładnie to wszystko formatuje i czuje, że robota zrobiona.
Tylko że to nie generuje sprzedaży.
Dlaczego?
Bo po pierwsze: ofertę na co konkretnie?
Załóżmy, że sprzedajesz usługę. Jaką dokładnie? W jakim wariancie? Jaki ma mieć zakres?
To tak jakby ktoś powiedział: proszę mi wysłać ofertę na samochód.
Na jaki samochód? Passat? Mercedes? Maybach?
Goły czy full wyposażony?
Rozumiesz?
Większość ludzi bardzo upraszcza ten proces.
Po drugie: klienci tych maili często nawet nie czytają. Zbierają je by na końcu i tak wybrać tego kto zrobi najtaniej.
A po trzecie: jeżeli robisz dokładnie to samo co cała konkurencja, to wrzucasz się do jednego worka z konkurencją.
I wtedy klient będzie porównywał jeden parametr.
Cenę.
Jeżeli chcesz zobaczyć, jak radzić sobie z "wyślij ofertę na maila" i dlaczego to nie jest normalne, tylko błąd w procesie sprzedaży, obejrzyj materiał tutaj.