Jedno z najbardziej zdradliwych zdań w sprzedaży?

"Proszę wysłać ofertę na maila."

I teraz większość ludzi robi dokładnie to, czego klient oczekuje.

Siada.
Pisze maila.
Dodaje PDF.
Dopisuje parametry.
Czasami jeszcze ładnie to wszystko formatuje i czuje, że robota zrobiona.

Tylko że to nie generuje sprzedaży.

Dlaczego?

Bo po pierwsze:
ofertę na co konkretnie?

Załóżmy, że sprzedajesz usługę.
Jaką dokładnie?
W jakim wariancie?
Jaki ma mieć zakres?

To tak jakby ktoś powiedział:
proszę mi wysłać ofertę na samochód.

Na jaki samochód?
Passat?
Mercedes?
Maybach?

Goły czy full wyposażony?

Rozumiesz?

Większość ludzi bardzo upraszcza ten proces.

Po drugie:
klienci tych maili często nawet nie czytają. Zbierają je by na końcu i tak wybrać tego kto zrobi najtaniej.

A po trzecie:
jeżeli robisz dokładnie to samo co cała konkurencja, to wrzucasz się do jednego worka z konkurencją.

I wtedy klient będzie porównywał jeden parametr.

Cenę.

Jeżeli chcesz zobaczyć, jak radzić sobie z "wyślij ofertę na maila" i dlaczego to nie jest normalne, tylko błąd w procesie sprzedaży, obejrzyj materiał tutaj.



Do zobaczenia,

Grzegorz Celeban