jan

wielu ludzi myśli, że jak skuteczność sprzedaży siada, to trzeba mieć więcej leadów.


Nie zawsze.

Czasami trzeba po prostu przestać gubić ludzi w rozmowie.

Mój klient Dawid Le Quang jest właścicielem agencji marketingowej.

Nie przyszedł do mnie z problemem:
"nie mam nic".

Przyszedł z dużo bardziej typowym problemem.

Były rozmowy.

Byli klienci.

Ale tylko 1 na 5 decydował się na współpracę.
Co zrobił Dawid po mentoringu u mnie?

Mówi tak: "Wdrożyłem metodę badania temperatury klienta i nauczyłem się rozwiewać wątpliwości zanim klient je wypowie"

Efekt?

"Konwersja sprzedażowa skoczyła nam z 20% do ponad 50%."

To oznacza, że co druga rozmowa kończy się teraz sprzedażą!

I to jest dokładnie to, czego wielu ludzi nie rozumie.

Problemem nie zawsze jest ilość zapytań.

Często problemem jest to, że nie umiesz dobrze czytać klienta w rozmowie.

Nie wiesz, na jakim on jest etapie.

Nie wiesz, czy on jest gotowy.

Nie wiesz, czy trzeba iść dalej, czy jeszcze coś doprecyzować.

I później wszystko miesza się w jedno:
obiekcje,
zwlekanie,
oferta na maila i…
cisza.

Rozmowy, które sprzedają nie są dziełem przypadku, farta, ani talentu. Zresztą zobacz sam/a KLIKNIJ TUTAJ


P.S. Tak teraz sobie myślę, że jeśli Dawid sprzedaje na co drugim spotkaniu zamiast na co piątym, to albo może pracować mniej, albo zarabia więcej.

Taki problem pierwszego świata.

Chcesz tak? Zobacz film



Do zobaczenia,

Grzegorz Celeban