|
Szanowny Panie,
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił właśnie, że w czwartek – 14 maja – dokonano pierwszej w historii Polski transkrypcji aktu „małżeństwa” dwóch mężczyzn. Według doniesień medialnych, warszawski Urząd Stanu Cywilnego wpisał dane jednego z mężczyzn w rubryce "mężczyzna", a drugiego w rubryce "kobieta". Lobbyści LGBT już podnieśli żądanie, by zezwolić im na adopcję na równi z prawdziwymi małżeństwami.
Jeszcze kilka tygodni temu Trzaskowski przekonywał, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, nakazujący transkrypcję sformalizowanego w Niemczech „homomałżeństwa” dotyczy tylko tej jednej pary, a wszystkie kolejne pary będą musiały przejść tę samą, wieloletnią drogę sądową. Jak widać, sytuacja zmienia się błyskawicznie. Prezydent Warszawy zapowiedział wczoraj otwarcie, że "kolejne tego typu wnioski będą bardzo szybko rozpatrywane".
Prezydent Miasta z pełną premedytacją nakazał wpis w aktach stanu cywilnego nie tylko bez żadnej podstawy w polskich ustawach i rozporządzeniach, ale wprost sprzecznie z Konstytucją. W państwie prawa urzędnik w takiej sytuacji powinien liczyć się z natychmiastowym śledztwem z art. 231 kodeksu karnego. Ten przepis zakazuje nadużywania uprawnień funkcjonariusza publicznego i przewiduje za taki czyn karę do 3 lat pozbawienia wolności.
Prawo musi postawić tamę łamaniu Konstytucji, która definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Prawo musi stać po stronie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stwierdza, że „małżeństwo zostaje zawarte, gdy mężczyzna i kobieta jednocześnie obecni złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego oświadczenia, że wstępują ze sobą w związek małżeński” i art. 107 ustawy „o aktach stanu cywilnego”, który nakazuje kierownikowi urzędu stanu cywilnego odmowę transkrypcji, gdy „transkrypcja byłaby sprzeczna z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej”.
Musimy natychmiast zatrzymać to bezprawie! Dlatego złożyliśmy opinię „przyjaciela sądu” do Trybunału Konstytucyjnego, który będzie rozpatrywał wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości o zbadanie zgodności z Konstytucją wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego nakazującego transkrypcję „homomałżeństw”.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
Prędzej czy później – przywrócimy praworządność a akty stanu cywilnego staną się na nowo źródłem prawdziwych informacji! Przyjdzie czas, że Rafał Trzaskowski i Donald Tusk odpowiedzą za gwałt na polskiej Konstytucji.
Każdy inny prezydent, burmistrz czy wójt powinien mieć w pamięci, że już za rok takie bezprawie może doprowadzić do wprowadzenia przez nowy rząd zarządu komisarycznego. Bo ktoś musi przecież przywrócić posłuch prawu, które wymaga aby akty stanu cywilnego były najrzetelniejszym źródłem prawdziwych informacji.
Na razie aktywiści LGBT tryumfują i zapowiadają, że będą domagać się teraz dokładnie tych samych praw i przywilejów, co małżeństwa.
Pełnomocniczka pierwszego polskiego „homomałżeństwa” adw. Anna Mazurczak w rozmowie z portalem Gazety Wyborczej mówiła: „Dokonano transkrypcji i teraz możemy po kolei sprawdzać w praktyce, jakie uprawnienia się z tym wiążą (…) z tym aktem możemy udać się do Urzędu Skarbowego, ZUS-u, NFZ-u i żądać uprawnień, które w Polsce przysługują małżonkom różnej płci”, dodając zupełnie otwarcie, że „konsekwencją tego w którymś momencie na pewno będzie adopcja”.
Właśnie o tym pisał do Pana mec. Rafał Dorosiński w wiadomości, która trafiła na Pana skrzynkę w ubiegłym tygodniu. Jeśli do tej pory nie udało się Panu z nią zapoznać, to przesyłam ją Panu ponownie, bo choć od jej wysyłki minął zaledwie tydzień, to te kilka dni wystarczyło rządzącym do zdetonowania tej bomby z opóźnionym zapłonem, przed którą przestrzegaliśmy od lat.
We wtorek na temat „homomałżeństw” wypowiedział się Premier Donald Tusk, który przepraszał środowiska LGBT za to, że „przez długie lata czuli się odrzucani i upokarzani” i wezwał parlamentarzystów do pilnej pracy nad przyjęciem ustawy o „związkach partnerskich”.
W trakcie wczorajszej konferencji Rafała Trzaskowskiego, poseł Dorota Łaboda z Koalicji Obywatelskiej zapowiedziała, że ustawa o "statusie osoby najbliższej jest już na finiszu prac komisji. Jeszcze jedno posiedzenie, trafi do Sejmu, zostanie przegłosowana, trafi do Senatu, a potem na biurko prezydenta. Z całą pewnością przed wakacjami zakończymy w Sejmie prace (…) Ta ustawa będzie gwarantowała podstawowe prawa związane ze wspólnym rozliczaniem się, z prawem do świadczeń, z prawem do informacji medycznej, z prawem do dziedziczenia testamentowego bez podatku, z prawem do pochówku, z prawem do mieszkania, z prawem do renty rodzinnej” – mówiła poseł Łaboda.
W tym samym czasie Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ogłosił podpisanie projektu rozporządzenia, które ma zmienić wzory aktu małżeństwa, by transkrypcja „homomałżeństw” była możliwa w każdym Urzędzie Stanu Cywilnego w Polsce!
Dlatego wszystko o czym pisał Panu w ubiegłym tygodniu mec. Dorosiński jest tak ważne i coraz bardziej aktualne. Bo to, czego właśnie dokonują rządzący to krok milowy w stronę powtórzenia dramatów państw zachodu, gdzie dzieci są pozbawiane miłości matki lub ojca w imię egoistycznych zachcianek gejów i lesbijek.
Dziś to my musimy wziąć na siebie obronę Konstytucji RP i całego polskiego systemu prawnego!
Nasza rola w najbliższych miesiącach będzie kluczowa. I nawet jeśli dziś rządzą w Polsce ludzie, którzy nie mają żadnego szacunku do polskiego prawa, to wierzę, że nasza praca analityczna i interwencyjna doprowadzi w końcu do cofnięcia skutków tych bezprawnych decyzji.
Ale nie uda się nam tego zrobić bez Pana pomocy! Tylko wspólnie będziemy mogli obronić tożsamość polskiej rodziny i uratować polskie dzieci przed dramatem homoadopcji.
Dlatego zachęcając jeszcze raz do przeczytania tamtej wiadomości, proszę jednocześnie o wsparcie pracy prawników Ordo Iuris.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
Ustaw stałe zlecenie i dołącz do naszej misji.
Z góry dziękuję za Pana pomoc!
Z wyrazami szacunku
Temat: Homoadopcja coraz bliżej Polski! Zatrzymaliśmy „ekspresowe rozwody”. Teraz bronimy dzieci.
Data: 6 maja 2026 r., godz. 22:47:25
Nadawca: Rafał Dorosiński Ordo Iuris
Adresat: tomek@niepodam.pl
Szanowny Panie,
za chwilę opiszę Panu, dlaczego nasz specjalny list właśnie leży na biurku każdego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale najpierw zwrócę Pana uwagę na... pewne nagranie, które niedawno obiegło amerykańskie media. Opublikował je Shane McAnally – piosenkarz country i zadeklarowany homoseksualista, który wychowuje wraz ze swoim partnerem trójkę dzieci, urodzonych im na zamówienie przez surogatkę.
Na nagraniu mężczyźni pytają kilkumiesięcznego niemowlaka, czy woli „tatę czy papę” na co dziecko, płacząc, odpowiada: „mamę”. W tym momencie mężczyźni wybuchają śmiechem i mówią: „Nie ma mamy. Masz tylko tatę i papę.” Nic sobie nie robią z dramatu chłopca, odebranego własnej matce dla spełnienia ich egoistycznych pragnień. To dziecko nigdy nie pozna ciepła, miłości i opieki matki, bo padło ofiarą współczesnego handlu ludźmi, będącego bezpośrednim efektem wdrażania agendy lobby LGBT.
Tak właśnie wygląda świat w państwie, które nie potrafiło w porę zatrzymać ideologicznego pochodu aktywistów LGBT. Sekwencja jest niemal zawsze ta sama. Najpierw „status osoby najbliższej”. Potem „związki partnerskie”. Następnie traktowanie zagranicznych związków jednopłciowych jak „małżeństwa”. A na końcu – pełna zmiana definicji małżeństwa i rodzicielstwa, skutkująca uznaniem obecności matki lub ojca w życiu dziecka za całkowicie opcjonalną.
To prowadzi do odrzucenia podstawowej prawdy: Dzieci mają prawo do swojej matki i ojca. Nie mogą być traktowane jak towar, który można kupić. Żadne dziecko nie powinno tracić matki ani ojca po to, by dorosły mógł zrealizować swoje pragnienie.
Choć przez lata wydawało się, że Polska pozostaje poza tym trendem, dziś coraz wyraźniej widać, że podobny mechanizm zaczyna działać również u nas.
W ubiegłym tygodniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nakazał wpisanie do polskiego rejestru stanu cywilnego portugalskiego aktu „ślubu” dwóch kobiet. Podobne orzeczenia zapadły już wcześniej przed sądami w Gorzowie Wielkopolskim i Olsztynie.
Wszystkie te wyroki są bezpośrednim następstwem wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w listopadzie 2025 r. stwierdził, że Polska ma obowiązek uznać za małżeństwo związek dwóch obywateli Unii tej samej płci uznawany za małżeństwo w innym kraju UE. Trybunał przekroczył tym samym swoje uprawnienia gdyż państwa członkowskie nigdy nie przekazały UE kompetencji w zakresie prawa małżeńskiego i rodzinnego.
Uznanie tego wyroku sprawia, że każda polska para gejów czy lesbijek może dziś wyjechać choćby do Görlitz, wziąć tam „ślub”, po czym przejść się spacerkiem do Zgorzelca, by w tamtejszym urzędzie stanu cywilnego zażądać uznania swojego „małżeństwa” i otrzymywać z naszych podatków wszelkie ulgi, świadczenia i przywileje, należne w Polsce tylko małżeństwom, na które nie mogą dziś liczyć nawet heteroseksualne konkubinaty. ZUS już zapowiedział, że będzie traktować sformalizowane za granicą homozwiązki dokładnie tak samo jak małżeństwa...
A to dopiero początek konsekwencji. Jeżeli „homomałżeństwa” mają cieszyć się wszystkimi małżeńskimi przywilejami, to oczywistym jest, że – prędzej czy później – do tych przywilejów dojdzie także – pod hasłami „równości” i przeciwdziałania „dyskryminacji” – adopcja dzieci.
Jeśli nie zmobilizujemy się do obrony małżeństwa i rodziny już DZIŚ, to wkrótce dramaty dzieci, celowo pozbawionych miłości matki lub ojca w imię zaspokojenia pragnień dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet, staną się codziennością także w Polsce.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
Wiemy, że to kluczowy moment tej batalii dlatego nie stoimy bezczynnie.
Tylko w ostatnich tygodniach:
- wzięliśmy udział w konsultacjach społecznych przygotowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji projektu rozporządzenia, w ramach którego rządzący chcą usunąć z aktów małżeństwa słowa „mężczyzna” i „kobieta” i zastąpić je określeniami „małżonek pierwszy” i „małżonek drugi” (po to, by umożliwić technicznie wdrożenie wyroku TSUE). W naszej analizie wykazaliśmy, że projekt jest niezgodny z Konstytucją RP, Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym i Zasadami Techniki Prawodawczej,
- Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w swoich uwagach na temat transkrypcji zagranicznych aktów „małżeństwa” przywoływało argumenty z analizy Ordo Iuris,
- przekazaliśmy sędziom Trybunału Konstytucyjnego opinię „przyjaciela sądu” w sprawie dotyczącej uznawania za małżeństwo związku osób tej samej płci uznawanego za małżeństwo w innym kraju UE,
- monitorowaliśmy działania administracji, przygotowując kroki prawne na wypadek wypłacania parom jednopłciowym świadczeń należnych małżeństwom. Gdyby do tego doszło, będziemy zawiadamiać prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa nadużycia uprawnień.
Niezależnie od powyższego, już wcześniej wydaliśmy książkę „W obronie małżeństwa”. Opublikowaliśmy szereg komentarzy prawnych i artykułów publicystycznych, uruchamiamy internetowe petycje, występujemy w mediach, na konferencjach i debatach, tworzymy przystępne infografiki i popularne treści w mediach społecznościowych. Bierzemy też udział w postępowaniach przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka i Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
Nasza praca przynosi realne efekty.
Najlepszym tego dowodem jest ogłoszona w ubiegłym tygodniu decyzja Prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu rządowej ustawy o rozwodach pozasądowych, która miała umożliwić bezdzietnym małżonkom „ekspresowe” rozwiązanie małżeństwa z pominięciem drogi sądowej.
Uzasadniając swoją decyzję, Prezydent przywołał argumenty, które pojawiały się w analizie Ordo Iuris, którą przekazaliśmy do Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki mówił wprost, że „przy podjęciu tej decyzji ważne były rekomendacje ekspertów”, wskazując na wsparcie członków Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie, do której mam zaszczyt należeć.
Nasi eksperci od samego początku monitorowali prace nad projektem i zwracali uwagę na związane z nim zagrożenia. Jeszcze w ubiegłym roku przedstawiciele Ordo Iuris uczestniczyli w ogólnopolskiej konferencji naukowej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Urzędników Stanu Cywilnego RP. W grudniu przygotowaliśmy analizę prawną rządowego projektu, w styczniu zaś jej rozszerzenie o perspektywę społeczno-socjologiczną dotyczącą skutków wprowadzania „ekspresowych” rozwodów. Argumenty z obu analiz znalazły się w opinii przesłanej do Kancelarii Prezydenta RP wraz z apelem o zawetowanie ustawy. Uruchomiliśmy także internetową petycję z apelem o weto.
Obrona powagi instytucji małżeństwa opłaca się każdemu z nas. Dzieci wychowywane przez swoich poślubionych rodziców znacząco rzadziej dopuszczają się przemocy, agresji, kradzieży oraz rzadziej popadają w alkoholizm i narkomanię, a sami małżonkowie wykazują wyższy poziom szczęścia, są zdrowsi, bogatsi i żyją dłużej. Mimo tego, małżeństwo pozostaje pod nieustannym atakiem...
Kontynuowanie misji obrony małżeństwa i rodziny to dla nas wielkie wyzwanie, związane z nieuniknionymi wydatkami i finansowaniem pracy naszych ekspertów.
Kluczowa jest rola ludzi takich jak Pan, którzy będą gotowi wesprzeć nas swoją darowizną.
Z góry dziękuję za Pana pomoc!
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
|