Dokładnie za dwa miesiące kończy się kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich. Został miesiąc do końca składania kandydatur. A w Sejmie nie rozpoczęła się żadna debata w tej sprawie. Jeśli nie zadziałamy teraz, wybór najważniejszego obrońcy lub obrończyni naszych praw znów może zmienić się w zakulisowy, partyjny handel stanowiskami.
RPO musi być niezależną tarczą dla każdego i każdej z nas w urzędzie, pracy czy banku – a nie politycznym nominatem z partyjnym biletem. Pokażmy politykom, że patrzymy im na ręce i żądamy transparentnych wysłuchań publicznych!
|
Dzień dobry, Maria,
Urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) zawsze trzeba było bronić przed zakusami polityków.
Pamiętasz? Najpierw nieustanne ataki na dr. hab. Adama Bodnara, później jawne zignorowanie przez ówczesną władzę obywatelskiej kandydatury Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz, którą poparły setki organizacji społecznych. Na koniec przepychanki polityczne, przez które Rzecznik Praw Obywatelskich został wybrany dopiero przy szóstej próbie. Został nim prof. Marcin Wiącek.
Dokładnie za 2 miesiące kończy się jego kadencja. Czasu na zgłaszanie kandydatur jest jeszcze mniej. Termin mija już 23 czerwca. A w Sejmie? Martwa cisza. Może cisza przed burzą…?
Jeśli chcemy, by tym razem wybór był merytoryczny, transparentny i z udziałem obywatelek i obywateli - już dziś musimy zaapelować o wzmocnienie standardów wyboru RPO.
|
To właśnie u RPO szukają ratunku osoby z niepełnosprawnościami, osoby doświadczające dyskryminacji, seniorzy czy mieszkańcy i mieszkanki małych miejscowości. To do niego idą wszyscy, których prawa na linii człowiek-instytucja – w pracy, urzędzie, banku czy na uczelni – zostały naruszone.
Kiedy patrzy się na codzienne raporty i interwencje RPO, widać jak na dłoni: ta instytucja ma pełne ręce roboty. Każdego dnia walczy w sprawach takich osób jak ja i Ty. To nasza jedyna niezależna tarcza w starciu z aparatem państwa i systemową niesprawiedliwością.
Ale co się stanie, jeśli zbliżający się wybór nie będzie merytoryczny, tylko czysto polityczny? Co, jeśli nowym RPO zostanie lojalny partyjny funkcjonariusz? Czy odważy się stanąć w obronie Twoich praw lub praw Twoich najbliższych, gdy na przykład za 2-3 lata wejdziesz w konflikt z władzą? Podpisz apel, by mieć pewność, że na straży naszych praw stanie osoba niezależna!
|
Jako ruch Akcji Demokracji zawsze, kiedy wymaga tego sytuacja, solidarnie stajemy w obronie Urzędu Rzecznika Naszych Praw. W 2016 i 2019 i 2021 roku organizowaliśmy akcje solidarnościowe w obronie RPO przed politycznymi atakami, nasze wspólne działania były przywoływane z trybuny sejmowej. Wyprodukowaliśmy dokument pt. „Adam Bodnar: Rzecznik naszych praw”, sfinansowany z wpłat aktywistów i aktywistek, pokazujący jak ważny jest to urząd.
Dziś nadszedł czas na kolejny test z dojrzałości naszej demokracji. Dzięki inicjatywie “Nasz Rzecznik” 161 organizacji społecznych z całego kraju złożyło już oficjalny apel w Sejmie i Senacie, żądając m.in. otwartych wysłuchań publicznych dla kandydatów i kandydatek. Marszałek Sejmu i Marszałkini Senatu wstępnie odpowiedzieli na to pozytywnie, ale same deklaracje nie wystarczą. Bez silnej presji tysięcy obywatelek i obywateli polityka szybko wróci za zamknięte drzwi.
Dołącz swój głos do wspólnego działania. Pokażmy politykom, że w kluczowym momencie wyboru RPO patrzymy im na ręce.
|
Z pozdrowieniami
Anna Tomaszewska z zespołu Akcji Demokracji
|
Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie, dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa. Działamy dzięki wsparciu i zaangażowaniu tysięcy aktywistek i aktywistów, co gwarantuje naszą niezależność. Kliknij tutaj, by dorzucić się do wspólnych działań!
|
|