Nasza redakcja jest wciąż w emocjach po piątkowym wieczorze, kiedy
tytuł Człowieka Roku Gazety Wyborczej otrzymała premierka Danii Mette Frederiksen.
Jak mówił Adam Michnik - za "niezłomną obronę fundamentalnych wartości w obliczu zagrożeń, które nadciągają nad Europę ze wschodu i z zachodu, za wierność ideałom Unii Europejskiej i Paktu Północnoatlantyckiego, za przyjaźń, jaką okazuje Polsce i za zrozumienie dla naszego kraju i jego historii. Za bycie wiernym sojusznikiem". A także - jak dodał spontanicznie - "za Ukrainę i Grenlandię, których nie możemy oddawać barbarzyńcom".
Laudację wygłosił premier Donald Tusk.Człowiekiem Roku Czytelników Wyborczej została ginekolożka Gizela Jagielska. Nagrodzona za odwagę, wiedzę medyczną i działanie zgodnie z polskim prawem.
Wszyscy mieliśmy łzy w oczach, gdy
nagrodę specjalną odbierał Andrzej Poczobut, związany z "Wyborczą" dziennikarz, działacz mniejszości polskiej na Białorusi, latami więziony przez reżim Łukaszenki.