Newsletter Polityczny

Piątek, 12 czerwca 2026

dziennikarka polityczna Wyborczej

Warto wiedzieć, co się dzieje w polityce. Bo polityka nas dotyka.

To był bardzo przygnębiający tydzień. Padły słowa, które nigdy paść nie powinny. Słowa brzemienne w skutki. Bo czy już maszerujemy ku brunatnej przyszłości?

To tak istotne, że premier Donald Tusk, tuż przed obroną Marcina Kierwińskiego, szefa MSWiA, wygłosił specjalną mowę. Te słowa to pytanie, które Dorota Gawryluk, dziennikarka Polsatu, zadała publicznie: "Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim jest wiceministrem w polskim rządzie".
To niesłychany skandal, dlatego w tej sprawie napisałam skargę do KRRiT.

Drugi przypadek to Przemysław Czarnek - były minister szkolnictwa wyższego i obecny kandydat Jarosława Kaczyńskiego na premiera w rządzie, o którym wiemy, że nie wiadomo, czy w ogóle powstanie.

W Sejmie Czarnek tak krzyczał do posła PSL-u: "Trzeba być wyjątkowym hipokrytą, żeby mówić o kimś, że jest hipokrytą, a popierać rząd, który sądzi, że ludobójcy, ukraińscy nacjonaliści z OUN/UPA to są tak jakby żołnierze niezłomni. To wy jesteście pasożytami, jesteście zdrajcami narodu polskiego".

Tusk pokazał, co się może stać, jeśli zaczniemy słów używać do polowania na Innych, Obcych.

- Mówię tutaj o swoistym polowaniu, takim polowaniu, którego byliśmy świadkami tu, w Europie, w ostatnich 150 latach wielokrotnie. I to polowanie z reguły kończyło się katastrofą. Taką katastrofą dziejową, jaką była np. II wojna światowa. Mówię o słowach takich jak, tu cytuję: "Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim jest wiceministrem w polskim rządzie" – mówił szef polskiego rządu. I dodawał: - Pamiętam też słowa politycznego watażki pana Bąkiewicza sprzed kilku tygodni o tym, że tych, którzy mają inny pogląd niż on, powinno się napalmem wypalić z polskiej ziemi. Pamiętam słowa o Żydach, o Niemcach, a teraz przede wszystkim o ludziach pochodzenia ukraińskiego.

Maciej Chołodowski opowiada o nasilających się nastrojach antyukraińskich. Widać to zjawisko w Internecie.

- Ekspertka od rosyjskiej dezinformacji potwierdza, że antyukraińska narracja w Internecie nasila się: - Kreml najpierw skłócał Polki z Ukrainkami. Teraz wzbudza niechęć do Ukrainek także ze strony polskich mężczyzn. Np. przez oferty z zaniedbanym dzieckiem w tle na portalach matrymonialnych – pisze Chołodowski.

A wszystko to dzieje się w momencie, gdy prezydent Nawrocki zastanawia się, czy Wołodymyrowi Zełenskiemu odebrać Order Orła Białego, który wręczył mu poprzedni prezydent. Nawrocki posłuchał w tej sprawie Konfederatów, później dołączył PiS, a potem i Tusk, a nawet politycy skrajnej lewicy. Populizm antyukraiński zjednoczył wrogów.

- Jeżeli tej sprawy szybko nie przetniemy, w Polsce i Ukrainie może zacząć się licytacja prawdziwych patriotów – komentuje Bartosz T. Wieliński. - W Polsce już ruszyło poszukiwanie Ukraińców w rządzie - i między radykałami obu krajów wytworzy się kolejne zwrotne sprzężenie.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NIE PRZEGAP

Artyści jeszcze długo poczekają na emerytalne dopłaty
Nie ma pełnej zgody w Koalicji 15 października na poparcie ustawy o dopłatach do składek emerytalnych artystów. Kontrowersje wzbudza pomoc dla architektów i specjalne gremia oceniające, kto jest artystą zawodowym. Według naszych informacji również prezydent jest przeciwny ustawie.
CZYTAJ WIĘCEJ