Jak najwcześniejsze wprowadzenie do diety niemowlaków jajek może się okazać najlepszą metodą ochronienia ich przed alergią - potwierdzają badania australijskich naukowców.
Wiadomość ta z jednej strony może wydawać się zaskakująca, ale z drugiej jest jedynie powtórzeniem tego, co już wiemy o alergii na orzechy. W 2016 r. opisywaliśmy w „Wyborczej" badanie opublikowane na łamach NEJM - najstarszego i najbardziej prestiżowego periodyku medycznego na świecie - które sugerowało, że w celu ochrony małych dzieci przed rozwojem alergii na orzeszki ziemne należałoby podawać je już na wczesnym etapie życia, np. pod postacią tak uwielbianego przez maluchy masła orzechowego.
Wiele osób, w tym również pediatrzy i specjaliści od alergii, przecierało wówczas oczy ze zdumienia. „Jak to? Przecież alergia na orzeszki to jedna z najgroźniejszych alergii, mogąca prowadzić nawet do śmierci" - powtarzano.
Oficjalne zalecenia podawały, że dzieci narażone na jej rozwój powinny być bezwzględnie chronione przed jakimkolwiek kontaktem z produktami zawierającymi choćby śladowe ilości orzechów.
Tymczasem zespół kierowany przez prof. Gideona Lacka bez żadnych oporów wsadził kij w mrowisko i stwierdził, że jest dokładnie odwrotnie – aby ochronić dzieci, trzeba im te orzeszki podawać, i to jak tylko zaczną jeść cokolwiek poza naturalnym mlekiem matki.
Alergia na jajka i orzechy. Ten sam mechanizm
Teraz naukowcy potwierdzili, że podobną zależność widać w przypadku uczulenia na jajka.
Jeszcze w 2000 r. Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP) zalecała, aby niemowlęta z grupy wysokiego ryzyka alergii – w tym te z egzemą lub historią alergii pokarmowych w rodzinie – unikały jaj do ukończenia 2. roku życia. Wówczas uważano, że późne wprowadzenie jaj do diety może pomóc w zapobieganiu reakcjom alergicznym.
Jednak wraz z pojawianiem się nowych badań kwestionujących słuszność tych wytycznych, zalecenia zaczęły się zmieniać. W 2008 r. AAP zaczęła już rekomendować wprowadzanie jaj do 6. miesiąca życia, argumentując, że istnieją „pewne dowody" na to, iż wczesne wprowadzenie do diety pokarmów alergizujących może zapobiegać alergiom.
„W ostatnich latach zasady dotyczące wprowadzania do diety niemowląt produktów potencjalnie alergizujących, takich jak jajo kurze, orzeszki ziemne czy ryby, uległy istotnej zmianie. Wcześniej zalecano opóźnianie podawania tych produktów w obawie przed wywołaniem alergii. Obecnie jednak – na podstawie licznych badań – wiemy, że nie ma potrzeby odkładania ich wprowadzenia do późniejszego wieku. Obowiązujące dziś wytyczne są zgodne: produkty alergizujące mogą być wprowadzane do diety niemowlęcia w takim samym czasie jak inne pokarmy uzupełniające, o ile dziecko wykazuje gotowość do rozszerzania diety" – czytamy na stronie Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego w rozmowie z dr. n. med. Łukaszem Dembińskim, specjalistą pediatrii i gastroenterologii dziecięcej.
Naukowcy z Australii postanowili teraz sprawdzić, czy rzeczywiście zmiana wytycznych dietetycznych w tym kraju zmniejszyła częstość alergii na jaja u dzieci.
Nowe wytyczne chronią dzieciW Australii wytyczne zaktualizowano w 2016 r. Od tego czasu jaja zalecono wprowadzać do diety w pierwszym roku życia.
Badanie naukowców z Australii objęło 7 tys. niemowląt w wieku od 11 do 15 miesięcy. Dzieci badano przy okazji obowiązkowych szczepień w Melbourne. Niemowlęta podzielono na dwie grupy: te, które miały wizyty w latach 2007- 2011 (przed aktualizacją wytycznych), oraz te z lat 2018 - 2019 (po aktualizacji).
W obu grupach rodzice wypełnili kwestionariusze, a niemowlęta przebadano pod kątem alergii na jaja. Następnie naukowcy przeanalizowali dane, zwracając szczególną uwagę na wiek pierwszego kontaktu z jajami oraz częstość występowania alergii. Badanie opublikowano w czasopiśmie JAMA Pediatrics.
„Nie byliśmy pewni, w jakim stopniu rodzice zastosują się do zaleceń" – mówiła jedna z autorek badania, Jennifer Koplin z Centrum Badań nad Zdrowiem Dziecka na Uniwersytecie Queensland. „Dlatego byliśmy zadowoleni, stwierdzając, że większość rodziców zastosowała się do nowych wytycznych, a co ważne – wiązało się to z wyraźną redukcją alergii na jaja".
Dane wykazały, że odsetek niemowląt, którym podano jaja przed ukończeniem 6. miesiąca życia, wzrósł ponad dwukrotnie: z około 25 proc. w latach 2007 - 2011 do ok. 57 proc. w latach 2018 - 2019.
Częstość występowania alergii na jaja spadła z 9,2 proc. w grupie sprzed zmiany wytycznych do 7,6 proc. w grupie po zmianie. Naukowców najbardziej cieszy jednak to, że u niemowląt z wczesną egzemą częstość alergii spadła z 34,6 proc. do 21,9 proc.
„Jest to pierwsze badanie, które wykazało zmniejszenie częstości występowania alergii na jaja w populacji po wprowadzeniu nowych wytycznych" – komentowała z dumą Jennifer Koplin.