Poniedziałek, 6 lipca 2026

dziennikarka Wyborczej

Wakacje są od odpoczywania: spania dłużej, jedzenia lodów o dziwnych porach i tracenia orientacji, jaki jest dzień tygodnia. Dzieciom należy się ten reset.
Ale dwa miesiące całkowitego odcięcia od czytania, liczenia i języków obcych mogą sprawić, że we wrześniu mózg dziecka będzie jak rower wyciągnięty z piwnicy: niby działa, ale zanim pojedzie płynnie, trzeba chwilę popedałować.

Badacze nazywają to summer slide, czyli letnim regresem wiedzy. Najbardziej widać go w matematyce — niektóre badania pokazują spadek odpowiadający nawet dwóm–trzem miesiącom nauki. Czy to znaczy, że w lipcu trzeba sadzać dzieci nad zeszytem ćwiczeń? Absolutnie nie. Dużo lepiej działa wiedza przemycana bokiem: w zabawie, rozmowie, podróży, planszówce, filmie, komiksie i zwykłej nudzie.

Czytanie bez listy lektur
Niech dziecko czyta to, co je naprawdę wciąga: mangi, komiksy, fantasy, książki o piłce, kotach albo dinozaurach. W wakacje ważniejsze od ambicji dorosłych jest to, żeby dziecko w ogóle miało przyjemność z kontaktu z tekstem.
Matematyka w małych dawkach
Nie arkusze, tylko planszówki, karty, szachy, sudoku, przeliczanie walut, planowanie budżetu na lody albo obliczanie czasu podróży. To nie wygląda jak matematyka - i właśnie dlatego działa.

Język obcy naturalnie
Wystarczy przełączyć serial, grę albo YouTube na oryginalną ścieżkę dźwiękową. Z napisami lub bez. Mózg osłuchuje się z rytmem, akcentem i frazami, których nie da się nauczyć z tabelki.
Przygoda zamiast podręcznika
Mapa, muzeum, las, park narodowy, dworzec, zamek, targ, rejs promem - nowe miejsca uruchamiają ciekawość, pamięć i zmysły lepiej niż niejeden rozdział z geografii czy biologii.
 
Nie chodzi o to, żeby wakacje zamienić w szkołę w krótkich spodenkach. Najlepszy trening dla mózgu to taki, który nie wygląda jak trening: trochę czytania, trochę liczenia przy okazji, trochę języka w tle, trochę przygody i trochę nudy.
We wrześniu dziecko nie musi wracać jako olimpijczyk. Wystarczy, że wróci wypoczęte, ciekawe świata i bez poczucia, że ktoś ukradł mu lato.

TEMAT DNIA

Doradczyni zawodowa: Księgowy nie musi być po księgowości. Sprawdzają się absolwenci historii i filozofii
'Nie znam osoby, która robiłaby przez całe życie to samo. Sukces ma wiele znaczeń'. Rozmowa z dr Kate Daubney, doradczynią zawodową.
CZYTAJ WIĘCEJ

TO TEŻ WARTO PRZECZYTAĆ

REKOMENDACJE DLA CIEBIE