Wtorek, 7 lipca 2026

Zuzanna Ałdycka
redaktorka "Wysokich Obcasów"


- Co? Już mamy wracać do domu? Przecież jest jeszcze jasno! - zawołała moja córka, nie siląc się nawet, aby ukryć swoją dezaprobatę dla mojego pomysłu, aby o godzinie 21.00 ośmiolatka zaczęła szykować się do snu.

Podobne niezrozumienie wyczytałam na twarzach jej podwórkowej ekipy mieszczącej się w przedziale wiekowym od czterech do 12 lat. A mnie na to dictum krytycznych spojrzeń zabrakło argumentów. Są przecież wakacje, nie musi odrabiać lekcji, nie musi następnego dnia wstać do szkoły, a z tego tytułu to właściwie i spać można położyć się lekko brudnawym. Czarne stopy i pełne zdrowego ognia oczy to przecież symbol tego najbardziej pożądanego dziś dla dzieci dzieciństwa. Dzieciństwa budowanego w świecie realnym, opartego na zabawie, doświadczaniu i kreatywności.

A przede wszystkim dzieciństwa w otoczeniu ludzi. Tych prawdziwych, a nie awatarów z social mediów lub skulonych nad telefonem wydmuszek, które nie raczą nas zaszczycić dłuższą chwilą uwagi. Psychologowie wskazują, że gwarantem szczęścia i spokoju są dziś dla nas właśnie... relacje z innymi ludźmi. Kontakty oparte na emocjonalnej uważności i fizycznej obecności.

Czy nie o takim właśnie dzieciństwie zawsze marzyłam dla swoich dzieci, gdy każde z nich trzymałam zawinięte w szpitalne bety. W mojej głowie nie było wówczas ekskluzywnych kursów, czerwonych pasków, certyfikatów, ale ich uśmiechnięte twarze w otoczeniu przyjaciół z podwórkowej bandy, spędzające czas na robieniu kotletów z błota i organizowaniu wyścigów ślimaków.

A wracając do pytania mojej córki... Przyznałam rację jej tokowi myślenia. Mnie też przydało się jeszcze te kilkanaście dodatkowych minut, które wykorzystałam na wypicie szklanki coli z lodem i cytryną (a co!) i lekturę tekstu Martyny Glinieckiej o tym, czy odcinanie dzieci od Internetu to dobry pomysł. A na kolejne wakacyjne wieczory, przygotowałam już sobie kolejne...

Oto i one.

POLECAMY

Jeśli odetniemy dzieci od platform społecznościowych przeniosą się do innych, mniej widocznych miejsc
Czy naprawdę to dzieci mają tracić prawo do zabawy, kontaktu z rówieśnikami, uczestnictwa w kulturze cyfrowej i części życia społecznego tylko dlatego, że wielkie platformy nie chcą zapewnić im bezpiecznych warunków? Czy to dzieci mają zostać odsunięte od cyfrowego świata, bo platformom bardziej opłaca się monetyzować uwagę i zachowania użytkowników niż projektować usługi z myślą o ich dobrostanie?
CZYTAJ WIĘCEJ

ZDROWIE

RODZICIELSTWO

REKOMENDACJE DLA CIEBIE