Wtorek, 11 sierpnia 2026

dziennikarka Wyborcza.biz

Znacie Państwo na pewno powiedzenie "im więcej, tym lepiej". Dziś, w kontekście rynku pracy, nabiera ono nowego znaczenia. Im więcej przyszłych medyków, tym lepiej dla pacjentów? Niekoniecznie. A już na pewno to nie są dobre wieści dla świeżo upieczonych studentów kierunku lekarskiego - pisze Katarzyna Bielecka. 

To prawda, że rekordowe liczby kandydatów na uczelnie medyczne mogą wyglądać jak znak, że młodzi doskonale odczytują rynek. Lekarzy w Polsce wciąż brakuje, kolejki do specjalistów są długie, a zarobki medyków w ostatnich latach rosły znacznie szybciej niż przeciętne wynagrodzenia.

Tyle że rynek pracy już nie takie historie widział. Jeszcze kilka lat temu podobną obietnicę składano kandydatom na informatykę. A dziś to zarobkowe eldorado kurczy się jak nadmuchana bańka. "Lekarzom nigdy nie zabraknie pracy" - można polemizować, ale pytanie - jakiej. Dziś specjaliści mogą windować stawki, ale jaka będzie ich pozycja negocjacyjna za kilka lat? Zapraszamy do lektury!

TEMATY TYGODNIA

Dzisiejsi studenci medycyny mogą zapytać kolegów po informatyce, jak szybko zmienia się rynek pracy
Powiedzenie, że 'im więcej, tym lepiej' nabiera w tym przypadku nowego znaczenia. Im więcej przyszłych medyków, tym lepiej dla pacjentów? Niekoniecznie. A już na pewno to nie są dobre wieści dla świeżo upieczonych studentów kierunku lekarskiego
CZYTAJ WIĘCEJ

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NIE PRZEGAP