Fifi, chcę Ci powiedzieć coś bez obrażania Cię i bez próby decydowania za Ciebie.
Martwi mnie po prostu to, że od dłuższego czasu masz problemy z utrzymaniem pracy, mieszkania, planów i relacji z ludźmi. Wiem też, że kiedy coś Ci nie wychodzi albo ktoś zwraca Ci uwagę, bardzo szybko się zniechęcasz albo odcinasz od tej osoby.
Nie twierdzę, że wiem, dlaczego tak się dzieje i nie chcę Cię sam diagnozować. Pamiętam jednak, że kiedy byłeś nastolatkiem, psychiatrzy mieli wobec Ciebie poważne podejrzenia i chcieli Cię dalej badać. Dlatego moim zdaniem warto byłoby po prostu jeszcze raz porozmawiać z psychiatrą — nie dlatego, że ktoś chce Cię do czegoś zmusić, tylko żeby sprawdzić, czy istnieje jakieś wyjaśnienie tych problemów i czy można Ci jakoś ułatwić życie.
Nie musisz się ze mną we wszystkim zgadzać. Chcę tylko, żebyś wiedział, że nie uważam Cię za głupiego czy leniwego. Widzę raczej, że pewne rzeczy są dla Ciebie naprawdę trudne i być może warto sprawdzić, z czego to wynika.