Cześć, mam nadzieję, że Twoja niedziela jest spokojna i słoneczna :)
Spacerowałem dzisiaj po lesie z psem, zobaczyłem pięknego kozaka, z czerwonym kapeluszem, dużego, w popołudniowym słońcu, podchodzę i pytam się jak zawsze roślin i grzybów, dzisiaj akurat na głos -
“czy mogę Cię zerwać?”
i już sięgam po niego dłonią - a on słowo honoru odpowiada,
“nie, opalam się, dobrze mi, zostaw mnie”.
Aż otworzyłem szerzej oczy ze zdziwienia, tak wyraźny był ten komunikat telepatyczny. Uszanowałem to…i nagle cały las ożył, szeptał.
“Ktoś na słucha, ktoś nas szanuje” - słyszałem.
Poczułem miłość lasu, jego odpowiedź z poziomu jedności całego eko-systemu. W moją stronę poleciały kulki energii, bardzo duża ilość prany, energii życiowej, od grzybni, drzew, krzewów, roślin, ziemi - naładowało mnie jak baterię.
Czułem jak pije każdą komóreczka, a że eksperymentuję teraz z niejedzeniem fizycznym i najadaniem się praną, wszystko czułem tak wyraźnie. Przepiękne i niesamowite
Żyjemy w żywym, inteligentnym, czującym Wszechświecie, który cały czas odpowiada na nasze myśli, energie, uczucia, słowa. Może następnym razem, kiedy będziesz w naturze, zatrzymaj się, porozmawiaj z lasem, posłuchaj...zobacz co się wydarzy.
P.S. żadnych psychodelików nie spożywałem, żeby było jasne :-)
Pozdrowienia cieplutkie,
Leo
Unsubscribe